„Instruktorki napiętnowały dzieci podczas imprezy w centrum kultury”

211120132052

Takiej treści telefon otrzymałem środowego(24.06) wieczora od zdenerwowanych rodziców. Po tym co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy rezygnujemy ze wszystkich zajęć w łęczyńskim CK, w których uczestniczyły nasze dzieci – mówili rodzice.

Do rzeczy! W ubiegłą środę w CK na ul. Obrońców Pokoju odbyło się podsumowanie roku zajęć tanecznych. Imprezę otworzyła część artystyczna w wykonaniu dzieci, a następnie odbyło się wręczanie dyplomów. Najprawdopodobniej rodzice kilkorga dzieci, zalegali z opłatami za zajęcia i w związku z tym, te pociechy nie otrzymały dyplomów. Dodatkowo jedna z instruktorek miała wyczytywać imiona i nazwiska tych dzieci publicznie.

Widziałem, że jedno z dzieci wybiegło z płaczem z sali na której trwała impreza. Czy nie można było tej sprawy załatwić z rodzicami? Czy w centrum kultury nie ma już telefonów? Czemu winne są małe dzieci? Przecież to zdarzenie może odbić się na przyszłym, nawet już dorosłym życiu – mówił jeden z rodziców

Według relacji moich rozmówców na sali podczas opisywanego zdarzenia na sali było ok. 80 osób. Wśród nich dyrektor CK oraz rodzina włodarza.
W związku z powyższym o krótki komentarz zapytałem dyrektora placówki E.Misiewicza, wysyłając wiadomość mailową w dniu 24.06. Zapytałem m.in. czy wobec tak opisywanego zdarzenia, dyrekcja zamierza kontynuować współpracę z instruktorkami.
W piątek 26.06 otrzymałem potwierdzenie(telefoniczne), że wiadomość mailowa dotarła do CK, jednak dyrektor jest w delegacji i nie może na nią odpowiedzieć. Prawda, że wytłumaczenie jest logiczne? Czy mam przez to rozumieć, że łęczyński urzędnik, będąc w delegacji, nie pracuje? Filozofia „NIE DA SIĘ” rozlała się jak widać również po innych jednostkach um.
Mam nadzieję, że doczekam się komentarza.

W mojej opinii bez względu na wszystko, takie zachowanie „wychowawców” jest skrajnie nieodpowiedzialne i szkodliwe. Przede wszystkim obnaża brak przygotowania pedagogicznego instruktorów do pełnienia powierzonej roli. Mam nadzieję, że jest to jednostkowy incydent, który nie miał miejsca w przeszłości i nigdy więcej się nie powtórzy.

O tym jakie są Wasze odczucia, napiszcie proszę w komentarzach. Jeśli macie jakieś doświadczenia we współpracy z opisywaną instytucją, również dajcie znać.

Udostępnij, podziel się! ;)
    Poniżej możesz napisać komentarz do tego artykułu. Wysłanie komentarza jest równoważne z akceptacją [Regulaminu komentarzy]

    Czytelnicy napisali 20 komentarzy do artykułu "„Instruktorki napiętnowały dzieci podczas imprezy w centrum kultury”"

    1. kinga pisze:

      Skoro panie instruktorki jak same wspomniały mają specjalistyczne studia to dlaczego nie wyniosły z nich podstawowej wiedzy o traktowaniu i szacunku? Czemu są winne małe dzieci? Wina leży po stronie rodziców i instruktorów.
      A obrażanie tych najmniejszych zostanie im długo w pamięci. Jak na Centrum KULTURY to zachowanie było na poziomie najniższym. Zresztą ta Pani już nie raz pokazała swój brak kultury.
      Szkoda tylko dzieci.

    2. de vito pisze:

      Rudy w delegacji-lata po Outlecie w Lublinie-w godzinach pracy.

    3. Czytelnik pisze:

      Dlaczego Państwo nie zgłoszą tego do Rzecznika Praw Dziecka, przecież złamano Konwencję o Prawach Dziecka i teraz trzeba dowartościować pokrzywdzone dzieci i zniwelować skutki upokorzenia jakiego publicznie doznały.

    4. Beata pisze:

      Nie wiem ,jakie wykształcenie mają panie ,ale potrafię słuchać i widzieć wystarczająco dużo ,żeby powiedzieć z pełną odpowiedzialnością że życzę sobie i wszystkim rodzicom by ich dzieci spotykały w swoim życiu takie panie , one kochają dzieci i kochają pracę z dziećmi .Jak wiele potrzeba czasu również tego prywatnego do opracowania ukladów tanecznych ,każdy krok ,potem odpowiednia muzyka do tego jeszcze stroje .Instruktorki wkladają ogromną pracę w te układy a potem dzieciaki przeżywaja niesamowite chwile radości i rodzicom serce się raduje jak patrzą na ich sukcesy.Cała grupa wygrywa w układach często się dzieci przemieszczają wszystkie są ważne trzeba im to tylko mówić ,one się przyjażnią a nie rywalizują .Jaka będzie Łęczna , Polska , świat jak nie będziemy mieli szacunku nawzajem tego nauczymy nasze dzieci.

    5. Bartol pisze:

      Urzędowy wazeliniarz (piszący jako „nomuslim” lub jakkto woli „nie myślim”) wpadł na pomysł, że pod wpisem nie ma pozytywnych komentarzy. To skandal!
      Otóż są! Jest ich nawet kilkanaście. Jedyny problem z nimi polega na tym, że napisała je… ta sama osoba ;)
      [Screeny]
      http://s2.ifotos.pl/img/Murat3-ko_waxhqrs.jpg
      http://s2.ifotos.pl/img/Murat3-ko_waxhaqs.jpg

      i to by było na tyle. Kuczyński, jesteś żałosny ;)

      PS. Informacja dla wszystkich. Sprawa będzie miała ciąg dalszy.

      • Arnold pisze:

        Kuczyński i te jego multikonta. Większość z nich zaloguje się pewnie dopiero przed wyborami. Czy on naprawdę myśli, że nikt tego nie widzi. Niech się sam jeszcze chwali i zadaje sobie pytania.

    6. Zniesmaczona pisze:

      My się wypisujemy z tych „pseudo”tańc ta „pani” ma zły wpływ na dzieci ,publiczne upokorzenie tych małych dziewczynek może mieć ogromny wpływ na ich psychikę no i oczywiście w/w faworyzowanie pewnych dzieci to jest niedopuszczalne.Wszystkie mamy komentują sytuację faworyzowania a mimo to ich dzieci nadal będą tam chodzić-paranoja.Jestem pewna,że gdyby w Łęcznej była prawdziwa szkoła tańca to nigdy nie zaistniałaby taka sytuacja bo by im zależało na każdym dziecku, w tej chwili grupy są przeładowane i idą na ilość a nie na jakość:)))To jest moje zdanie.

    7. Ferdynand K pisze:

      Proponuję poprawić sobie humor.

      /www.youtube.com/watch?v=v4TYL5IvkiE

    8. Torepka pisze:

      Moje dziewczyny również uczęszczały tam na zajęcia i twierdzą, że to już tradycja bo zawsze tak było. I tak dziwne, że dopiero teraz to wyszło na jaw. Co do wnuczki to też zaczyna być tradycja, widziałam początki taneczne, gdzie dziewczynki zdolne nie zajmowały żadnego miejsca a „ta” dziewczynka, o przeciętnych zdolnościach plasowała się na pierwszym lub drugim miejscu. Dobrze, że ktoś się w końcu głośno na ten temat odezwał. Moja córka była nękana telefonami po tym jak zdecydowała się przejść do innej szkoły. Były to telefony od prośby przez szantaż do groźby… nic nowego

      • róża pisze:

        Mam nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy. A jeśli chodzi o faworyzowanie to tak dokładnie jest jeśli chodzi o ,,wnuczkę,, moje dziecko też o tym mówi i nie chodzi tu o zazdrość bo niby o co?. Robienie z niej lidera grupy w każdym występie to już lekka przesada….

    9. anabella pisze:

      Jeśli chodzi o to zdarzenie w CK to fakt tak było. Bardzo nieładnie zachowała się instruktorka wyczytując publicznie nazwiska dzieci, które zalegały z opłatą. To są tylko lub aż dzieci! Poza tym placówka miała przecież możliwość poinformowania rodziców o tym fakcie. Bardzo przykra sytuacja.

    10. j pisze:

      Słyszałem, że kiedyś pani instruktorka zabroniła dzieciom rozmawiać z koleżankami, które tańczyły u innej instruktorki. Poza tym normą jest że w jury turniejów organizowanych przez CK zawsze jest któraś z pań instruktorek Ck.

    11. dk pisze:

      Straszne…

    12. Ilona pisze:

      Uważam również, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Panie instruktorki faworyzują część dzieci a reszta z nich stoi z boku. Czy to jest normalne i profesjonalne zachowanie?

    13. jasio pisze:

      Można pracować w kulturze a jednocześnie być bez ogłady i kultury…

    14. czlek pisze:

      To samo było na turnieju tańca towarzyskiego.
      Moje dziecko występowało w grupie najmłodszych i nic nie dostało nawet lizaka..? Ja i inni rodzice byliśmy wściekli. Następnym razem sami organizatorzy będą tańczyć.
      Wyobraźcie sobie jak się poczuło. Oczywiście wybrano 10 dzieci z pośród startujących bez wnikanie w szczegóły czyja wnuczka wygrała..
      Wstyd i hańba dla Centrum Kultury.
      Najwyraźniej dobrze się bawią we własnym gronie.
      Oczywiście tydzień później wręczono pokrzywdzonym dzieciakom dyplomy uczestnictwa ale niesmak pozostał i tak. WSTYD

    15. ABC pisze:

      Niezła kultura w tym Centrum.

    16. mateus pisze:

      Dobrze, że zadzwonili

    17. Anna pisze:

      To warto jeszcze zainteresować się sprawą szkoły Yamaha…
      Na zakończeniu roku śpiewała dziewczynka z Puław, bo p. Dorota (prowadząca zajęcia śpiewu) wolała się chwalić sukcesami spoza Łęcznej niż dać szansę pokazać się dzieciakom, które przez cały rok pracowały z nią w Łęcznej…
      Dziecko z Puław zostało wypromowane jak na oskarach, wymieniony każdy konkurs, dyplom i wyróżnienie, a chłopaczek z Łęcznej który ma tyle samo jeśli nie więcej osiągnięć podsumowany „on też ma sporo wygranych”. A pozostałe dzieci? Po co tam chodzą skoro śpiewa i tak dziecko z zupełnie innej szkoły?

    Skomentuj

    WordPress | Download Free WordPress Themes | Thanks to Themes Gallery, Premium Free WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes