M. Fijałkowski: Fotowoltaiczne mydlenie oczu przez urząd miejski

SpotkSolary

Zamiast oczekiwanych przez mieszkańców solarów za kwotę około 2 tys. zł ma być fotowoltaika za… no właśnie. Dokładnie nie wiadomo, ale będzie to około 9 – 10 tys zł brutto. Oprócz tego wiele niedomówień, unikania odpowiedzi i jedna wymówka – “jeszcze nic nie wiadomo, niczego do końca nie jesteśmy pewni”. Taki przekaz otrzymali dzisiaj mieszkańcy Gminy Łęczna na spotkaniu zorganizowanym przez burmistrza w sprawie odnawialnych źródeł energii i uczestnictwa gminy w takim projekcie.

Nie od dzisiaj wiemy, że zainteresowanie solarami i fotowoltaiką jest w Łęcznej bardzo duże. Na spotkaniu pojawiło się około 200 osób. Jak możecie się domyślać, organizator spotkania Teodor Kosiarski zlekceważył mieszkańców i nie “zaszczycił” ich swoją obecnością. Urząd reprezentowali: asystent burmistrza wraz z wiceburmistrzem.

Spotkanie od początku miało swoją tezę. Solary są złe, a droga fotowoltaika dobra. Szkoda tylko, że porównywalne koszty obu instalacji bardzo się w Łęcznej różnią i właśnie ten aspekt najbardziej zirytował większość obecnych na spotkaniu mieszkańców, którzy jak dało się słyszeć zrezygnują z uczestnictwa w projekcie ze względu na wysokie koszty instalacji fotowoltaicznej. Jak się okazało przybyli mieszkańcy byli zainteresowani instalacjami solarnymi, których koszt to około 2 tys zł po stronie mieszkańca. Zamiast tego usłyszeli, że nie mają wyboru. Albo fotowoltaika za prawie 10 tys zł albo nic. Dlaczego nie solary? “Nie będziemy się cofać” – stwierdził przedstawiciel urzędu. Czy tylko mi się wydaje, że w poruszanej kwestii nasza gmina ma sporo do nadrobienia?

Wątpliwości mieszkańców budziły również wymyślone przez Urząd Miejski dodatkowe koszty: wykonanie ekspertyzy stwierdzającej czy dach nadaje się do montażu instalacji – 100 zł i wykonanie dokumentacji technicznej – 500 zł. Gdy zapytałem asystenta burmistrza skąd wzięły się te koszty i dlaczego nie ma ich w innych gminach, nie uzyskałem odpowiedzi. No chyba że za taką uznać twierdzenia, że “nikt tego nie wykona charytatywnie”. Tymczasem w innych gminach mieszkańcy za to nie płacą. Jest tak np. w Garbowie lub w Uścimowie. Żeby było “ciekawiej” w momencie gdy ekspertyza wypadnie niekorzystnie i nie będziemy mogli uczestniczyć w projekcie, wspomniane 100 zł przepada. Takie rzeczy tylko w Łęcznej.

Okazało się także, że całkowity koszt instalacji po stronie mieszkańca wcale nie wyniesie 7 tys zł, ponieważ do tego należy doliczyć 8 % VATu jeżeli instalacja będzie zamontowana na budynku mieszkalnym lub 23 % VATu jeżeli instalację zamontujemy np. na dachu stodoły, garażu, budynku gospodarczego, itp. Do całości kosztów należy także doliczyć koszt wspomnianej ekspertyzy i dokumentacji technicznej. I dzięki temu koszt wzrasta już prawie do 10 tys zł. Zapytałem więc jak to możliwe, że w pobliskim Uścimowie, gdzie gmina jest na tym samym etapie zbierania wniosków do projektu koszt 3 KWp instalacji fotowoltaicznej po stronie mieszkańca ma wynieść 6 458 zł brutto, czyli prawie 40% mniej niż w Łęcznej. Oczywiście o żadnych dodatkowych kosztach dla mieszkańca (ekspertyzy) nie ma w informacjach mowy. Dodatkowo możemy wybrać czy chcemy mieć solary czy fotowoltaikę w systemie otwartym czy zamkniętym. W Łęcznej to burmistrz zdecydował za mieszkańców, wybierając de facto wariant najdroższy. Celowo?

Szalę przeważyła informacja o tym, że energia z instalacji fotowoltaicznej może być wykorzystywana wyłącznie na potrzeby gospodarstwa domowego w budynku mieszkalnym, a nadwyżka wprowadzana do sieci energetycznej. W budynkach dla wskazanej lokalizacji paneli nie może być prowadzona żadna działalność gospodarcza oraz działalność rolnicza.

Po usłyszeniu tych wszystkich informacji mieszkańcy zaczęli opuszczać salę nie kryjąc irytacji. Trudno się dziwić, skoro sąsiad w Puchaczowie może za niecałe 2 tys zł uzyskać instalację solarną, bez żadnych dodatkowych, ukrytych kosztów i wyszukiwania problemów, a w Łęcznej możliwa jest jedynie fotowoltaika za kwotę 4-5 raza wyższą. Bardzo żałuje więc, że zabrakło włodarza, który wytłumaczyłby mieszkańcom dlaczego znowu w Łęcznej NIE DA SIĘ. Mam nieodparte wrażenie, że planem dobrego gospodarza było stworzenie takiej sytuacji w której mieszkańcy nie będą zainteresowani udziałem w projekcie. Warunki jakie zaproponował Urząd Miejski będą zapewne dla wielu mieszkańców nie do zaakceptowania. Myślę, że po dzisiejszym spotkaniu może być problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby mieszkańców chętnych by przystąpić do projektu w takim kształcie. A przecież można było zrobić to normalnie, tak aby mieszkańcy mogli przy niewielkich nakładach finansowych korzystać z energii słonecznej. Ale jak zwykle Kosiarski postawił na swoim i zapewne znowu jedynie w Łęcznej tradycyjnie NIE DA SIĘ!

Cały wpis przeczytasz na
<< Blogu radnego Mariusza Fijałkowskiego >>

Udostępnij, podziel się! ;)
    Poniżej możesz napisać komentarz do tego artykułu. Wysłanie komentarza jest równoważne z akceptacją [Regulaminu komentarzy]

    Czytelnicy napisali 17 komentarzy do artykułu "M. Fijałkowski: Fotowoltaiczne mydlenie oczu przez urząd miejski"

    1. greg pisze:

      O wspaniały Teodorze… cały ciemny lud gminy dziękuje ci za fotowoltanikę, w końcu zostaniemy oświeceni blaskiem prądu z paneli i wybierzemy ciebie ponownie na to zaszczytne stanowisko…wszechwiedzącego,wspaniałego,łaskawego i nieomylnego władcy imperium…

    2. wieśniak pisze:

      Ciekawa jest kwestia własności całej instalacji przez gminę.
      Dlaczego gmina ma być właścicielem jeżeli nie dorzuca się do instalacji ani złotówki. 65% dofinansowuje urząd marszałkowski a 35% właściciel budynku. ot zagwostka

    3. Ferdynand K pisze:

      A jeszcze jedno nasuwa mi się pytanie?
      Skoro za same oględziny dachu firma ta sobie każe płacić 100zł, to ile wzięli od kosiarskiego za wczorajsze spotkanie w szkole i wykład dla mieszkańców?
      Może jak ta Kańska za projekt parku? ;)

    4. Iras pisze:

      Tak celem sprostowania informacji w artykule… :-)

      W Puchaczowie solary nie kosztują 2.000 zł, tylko po ok. 400 zł za jeden panel gdzie, w zależności od ilości osób w rodzinie, instalowane były min. 2 i max. 4 sztuki na gospodarstwo domowe. Więc maksymalnie ok. 1.600 zł :-)
      W Puchaczowie można było złożyć deklarację na instalację fotowoltaiczną o 4 mocach: 1kW, 3kW, 5kW lub 10 kW, przy czym dla 2 mniejszych dofinansowanie z gminy ma wynieść 86%, a dla 2 większych już mniej i tylko 66%, ponieważ te zakładają odsprzedaż nadwyżek energii do ZE.
      Dla porównania, wspomniana w artykule instalacja 3kW, ma kosztować mieszkańca ok. 2900 zł :-)
      Istotnie wymogi projektu zakazują prowadzenia działalności rolniczej lub gospodarczej w budynkach gdzie będą zainstalowane wspomniane instalacje, ale tego nigdzie chyba nie można przeskoczyć.

      To tyle w kwestii sprostowania :-)

      • rylwszaliku pisze:

        Czyli jest jeszcze taniej. Kur%a kogo żeśmy wybrali na burmistrza.

        • Martin pisze:

          Nie dziw się ,jakbys mial mozliwosc „wcisnąć” córkę lub syna do pracy też byś głosował na Kosiarskiego. Cały jego elektorat boi się zmiany, bez której układ by nie stniał :-( To jest świadomy wybór przez mieszkańców, którym nie trzeba przypominać o głosowaniu. Tylko dlaczego cierpią przez to inni ?

    5. endi187 pisze:

      odnośnie ostatniej wypowiedzi to krzysiak ze spiczyna jego synio co ma betoniarnie na zwałce przy kopalni pan kosiarski to jedna mafia od lat kolesie co pilnują swojej dupy i tak będzie dalej dopuki nie wypierdzieli się tej swołoczy z życia naszego regionuCzy nikt nie zauważył między tym bydłem układu do tej pory trwa to już 25 lat

    6. Ferdynand K pisze:

      Z okazji Dnia Kobiet wszystkim Paniom czytającym bloga LLE24 chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji Waszego święta.

      Ale do tematu obowiązkowo się odniosę i tego się nie wstydzę.
      Cyt.”organizator spotkania Teodor Kosiarski zlekceważył mieszkańców i nie “zaszczycił” ich swoją obecnością.”
      A do Kogo miał przyjść? Do mieszkańców, co chcieli coś dla swoich gospodarstw domowych z urzędu legalnie otrzymać?
      Wszyscy dookoła w woj. lubelskim z naszej Łęcznej i jej władz się śmieją.
      ” A to Ten wami dalej rządzi, co u niego Nie Da Się” – słyszymy wszędzie wśród znajomych, czy rodzin odwiedzających się na święta.
      Ja swoim znajomym odpowiadam prosto: – To jest nasz Pan a my jego poddani, tak zdecydował miejscowy lud i tej wersji na dzień dzisiejszy będę się trzymał.
      A śmiem twierdzić, że jakby nasz urząd dawał zezwolenia np. na telefony komórkowe, czy internet – To było by marnie. Dopiero byłoby tu zacofanie.
      Nie jeden z mieszkańców załatwiając coś w urzędzie doszedł już do wniosku, że tam nie ma z kim rozmawiać, bo nikt nic Ci nie odpowie, bo sam nie wiele wie i stąd się wzięła nazwa „Ciemnogród”.
      Tylko jak wytłumaczyć to gospodarzowi?
      Ale pamiętajcie Państwo, że on do nas przyjdzie, jak będzie potrzebował naszych głosów w wyborach.
      Ps.
      A po wczorajszym zebraniu przestałem się już dziwić, czemu w Spiczynie wyrzucili Krzysiaka.

      • Kalina pisze:

        myślisz że nie wart 5tys miesięcznie?
        Czy spółdzielnie mieszkaniowe tech mogą włączyć się do projektu?

    7. ZuzaT pisze:

      Kuczyński był na spotkaniu. Ciekawe dlaczego nic nie napisał na ten temat. Nie wolno mu czy moze nie da sie o tym napisać z korzyścią dla urzędu?

    8. Henryk pisze:

      Niezle , czyli ciemnogród zostaje ciemnogrodem jestem tylko ciekawy czy przy następnych wyborach pan z wąsami znowu zostanie szefem wszystkich szefów ???

    9. endi187 pisze:

      niemcy w swoich elektrowniach fotowoltaicznych wymieniają panele po czterech latach pracy można już je kupić na alegro w dowolnej ilości po 260 złoty za sztuke .Technologia się zmienia ceny również a w Łęcznej to wszystko drogie dla zwykłego Kowalskiego .A władza tu jest stworzona wbrew logice ekonomi i przeciw obywatelowi.jeszcze się nic nie wydarzyło a już próbuje się go skubać na kasę .pozdrawiam.

    10. ABC pisze:

      Widziałem jak ludzie jeden za drugim przeklinając pod nosem opuszczali sale. Większość sobie odpuści, bo liczyli na solary. Urzędnik nawet nie wiedział, co będzie z instalacją po 5 latach. Nic nie wiedzieli. A w innych gminach wszystko wiadomo, kwoty są znane i żadnych ukrytych kosztów. Sam sobie potrafię zmierzyć powierzchnie dachu, nie potrzebuje „fachowca” za 100 zł. Wszystko ustawione żeby zniechęcić ludzi.

    11. endi187 pisze:

      3 KW INSTALACJA FOTOWOLTAICZNA kosztuje na allegro z robocizną i dokumentacja max 16000 tys złotych.Czy prowadzący spotkanie w Sp nr 1 myślał że przyjechał do ciemnogrodu

    Skomentuj

    WordPress | Download Free WordPress Themes | Thanks to Themes Gallery, Premium Free WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes