„Nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie”… pracownika urzędu. Czyli jak Kosiarski, Krzysiaka zatrudniał [Dokumenty]

Krzysiak Kosiarski

Zgodnie z zasadą, że trzeba sprawdzać każde wypowiedziane przez Kosiarskiego słowo, dzisiaj wracamy do sprawy zatrudnienia w ratuszu byłego asystenta „filozofa z Polnej”. Na sesji 28 grudnia 2017 wódz powiedział, że „Pan Krzysiak już dawno nie jest moim asystentem„. Ile wynosi to „dawno”? Dokładnie 27 dni! To jednak nie wszystko!

Niedługo po wspomnianej sesji, zadałem ratuszowi kilka pytań, dzięki którym dzisiaj wiemy nieco więcej na temat tajemniczej procedury zatrudniania byłego asystenta oraz zakresu jego obowiązków. Oto one:

- kiedy urząd miejski zakończył współpracę z asystentem Mirosławem Krzysiakiem?
- czy z racji zakończenia współpracy na stanowisku asystenta, urząd wypłacił Mirosławowi Krzysiakowi dodatkowe środki pieniężne w formie odprawy/odszkodowania etc.?
- jeśli odpowiedź na powyższe pytanie będzie twierdząca proszę o wskazanie wypłaconej kwoty?
- na jakim stanowisku pracuje obecnie Mirosław Krzysiak?
- kiedy i na jaki okres zawarto umowę z Mirosławem Krzysiakiem? Proszę o przesłanie skanu podpisanej umowy.
- w jaki sposób wyłoniono kandydaturę Mirosława Krzysiaka na nowe stanowisko? Czy organizowany był konkurs? Czy i ew. gdzie zamieszczone było ogłoszenie w tym zakresie?
- jakie uposażenie przysługuje Mirosławowi Krzysiakowi na obecnym stanowisku?
- w jaki sposób Mirosław Krzysiak dokonuje sprawdzania kosztorysów inwestycji? Na jakim etapie takie sprawdzenie wykonuje i jakie wykorzystuje do tego narzędzia?
- proszę o informację jakie wykształcenie posiada obecnie Mirosław Krzysiak? Jaki posiada tytuł? Jaką lub jakie szkoły ukończył w jakich terminach?

Odpowiedzi przeczytacie w poniższym dokumencie. Gdyby coś szczególnie rzuciło Wam się w oczy, dajcie proszę znać w komentarzu lub w anonimie na wąsatą skrzynkę :) (Kliknij na obrazek aby go powiększyć)

No i jeszcze wisienka na torcie czyli pełna treść umowy z byłym asystentem, a obecnie specjalisty od przetargów: (Kliknij na obrazek aby go powiększyć)

Jak sami widzicie, na ostatnie pytanie o wykształcenie Mirosława Krzysiaka włodarz odpowiedział, że „do realizacji tej umowy dużo większe znaczenie ma doświadczenie zawodowe i praktyczne umiejętności niż „papierowe tytuły” nie poparte żadną praktyczną wiedzą.” Zapamiętajcie dobrze to zdanie, gdy przyjdzie Wam aplikować do ratusza! Mam nadzieję, że Kosiarski też nie będzie się już wygłupiał i wymagał od kandydatów na współpracowników np. wykształcenia wyższego :)

Dla przypomnienia:

By żyło się lepiej… bo Krzysiak się gminie opłaca! :)

Udostępnij, podziel się! ;)
    Poniżej możesz napisać komentarz do tego artykułu. Wysłanie komentarza jest równoważne z akceptacją [Regulaminu komentarzy]

    Czytelnicy napisali 3 komentarzy do artykułu "„Nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie”… pracownika urzędu. Czyli jak Kosiarski, Krzysiaka zatrudniał [Dokumenty]"

    1. Ferdynand K. pisze:

      Teraz wiadomo, dlaczego chcą szkoły w Powiecie likwidować.
      Odpowiedź gospodarza mówi za siebie.
      Ja wyrażę się prościej – ciemnym, niewykształconym ludem, zależnym, liżącym d… bezproblemowo się rządzi.

    2. axa pisze:

      to wszystko jest jakieś śmieszne, widzę że część pytań to i moje wątpliwości, ale jak już Bartol bekę robisz to słuchaj tego:
      Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
      - Masz projekt? – pyta Bóg.
      - Mam – odpowiada Arab.
      - Masz kosztorys?
      - Mam.
      - To ile Ci wyszło?
      - 900 milionów.
      - A dlaczego aż tyle?
      - No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
      - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
      Następny wchodzi Niemiec.
      - Masz projekt? – pyta Bóg.
      - Mam – odpowiada Niemiec.
      - Masz kosztorys?
      - Mam.
      - To ile Ci wyszło?
      - 1,5 miliarda.
      - A dlaczego aż tyle?
      - No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
      - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
      Następny wchodzi Polak.
      - Masz projekt? – pyta Bóg.
      - Nie – odpowiada Polak.
      - Masz kosztorys?
      - Nie.
      - A ile chcesz za robotę?
      - 3 miliardy 900 milionów.
      - Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
      - No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln Arab zrobi bramę.

      • Bartol pisze:

        To przygotuj się na więcej beki. Właśnie dotarłem do umow dzięki którym pan asystent do obsługi informatycznej zatrudniał firmę swojego syna. Niebawem więcej szczegółów.

    Skomentuj Ferdynand K.

    WordPress | Download Free WordPress Themes | Thanks to Themes Gallery, Premium Free WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes