Znak ze ścieżki rowerowej zniknął… i pojawił się! [Zdjęcia] [Audio]

SC22

A jednak dało się! Widocznie urzędnicy zrozumieli, że dalej nie mogą brnąć w absurdalne tłumaczenie, że ścieżka rowerowa nie jest ścieżką rowerową i postanowili działać. Skutkiem tego działania było „zniknięcie” znaku, który wcześniej zlokalizowany był na całej szerokości przejazdu. Zanim jednak pokażę Wam jak wygląda to miejsce, posłuchajcie nagrania z zeszłotygodniowej sesji rady miejskiej. Radni zapytali burmistrza o losy feralnego znaku. Zobaczcie jak wielkie wzburzenie u wodza potrafi wywołać proste pytanie :)

Jak możecie usłyszeć, Kosiarski próbuje przedstawić proces modyfikacji znaku, jako misję kosmiczną na Marsa. No tak, przecież nie można było tego zrobić wcześniej… :)

A teraz przejdźmy do łęczyńskiej rzeczywistości.

Klika dni temu wyglądało to tak:

Chwilę po tym jak urząd zaczął się tłumaczyć, znak zniknął:


By pojawić się w następującej formie (w sobotę 03.12 po południu):

Wygląda więc na to, że łęczyńska misja na Marsa się powiodła. Można oczywiście mieć uwagi do standardu wykonania, który jak widzicie jest wybitnie „łęczyński” ale pominę to.

Włodarzowi sugeruję wypożyczenie jednośladu od strażników miejskich i przejażdżkę po mieście. Może by mu przeszło, może by coś zrozumiał :)

Tradycyjnie zachęcam Was do zgłaszania absurdów zaobserwowanych w mieście. Jak sami widzicie, wystarczy pokazać palcem, żeby cokolwiek się zmieniło.

Udostępnij, podziel się! ;)
    Poniżej możesz napisać komentarz do tego artykułu. Wysłanie komentarza jest równoważne z akceptacją [Regulaminu komentarzy]

    Czytelnicy napisali 7 komentarzy do artykułu "Znak ze ścieżki rowerowej zniknął… i pojawił się! [Zdjęcia] [Audio]"

    1. Gutek pisze:

      Konstrukcja nośna znaku ,bardzo podobna do bramki z boiska szkolnego .

    2. Kalina pisze:

      z tym Panem trzeba urzędowo, trzeba ustalić kto jest zarządcą drogi i na jakich warunkach wydał zgodę na usunięcie tzw. kolizji w projekcie drogi rowerowej musiało to zostać opisane chyba że zarządca drogi wskazał że ma być okręcone na biało czerwono :)

    3. janusz pisze:

      Konstrukcja bezpieczna, materiał trwały, pewnie posiada wszelkie aprobaty, i certyfikaty, zgodne z PN, odległość następnego znaku to 10 metrów, wszystko się zgadza z warunkami technicznymi umieszczania znaków drogowych :)
      Aaaa, i kontrukcja bramowa, które powinny być umieszczane nad jezdnią :)

      1.5.2. Sposób umieszczania znaków
      Znaki umocowuje się na bezpiecznych konstrukcjach wsporczych, wykonanych z materiałów trwałych. …

      Konstrukcje wsporcze powinny posiadać aprobaty techniczne i certyfikaty potwierdzające zgodność z Polską Normą dotyczącą bezpieczeństwa konstrukcji wsporczych.

      Następny znak powinien być umieszczony za poprzedzającym w odległości co najmniej:
      - 50 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 90 km/h,
      - 20 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h,
      - 10 m na pozostałych drogach.

    4. Al pisze:

      Tośmy wybrali urzędasa. Ta druga kadencja stwarza mu problemy natury etyczno- kondycyjnej. Odrywa od rzeczywistości. On mi coraz bardziej przypomina Dyzmę T.Mostowicza.

    5. Ferdynand K pisze:

      A za jego rządów były jakieś trudne sprawy?
      Wszystko co robią -to robią na odp..rdol.
      Ja nawet kawy zrobionej przez waszych urzędników napić bym się nie chciał, bo nie wiem czy jeden z drugim szklankę potrafi starannie umyć, czy tylko tak sobie „potoknie”
      Taki głupi znak robi się dla was problemem, wy rurę pod tablicą informacyjną biało-czerwoną taśmą owijacie, chyba w zarządzie tzw. dróg „jebli” śmiechem – nie było tel. co wy wyrabiacie?
      Ja jak spojrzałem – Włodawa w prawo i słupek biało-czerwony pod nią – o ku..wa granica Rzeczypospolitej w łęczyńskim wydaniu ;)
      Brawa dla pana, panie burmistrzu- rewelacyjny pomysł.
      Może miasta graniczne zacząć tak oznaczać?
      Projekt wart „orła wynalazku”. ;)

    6. Janusz pisze:

      a co z konserwacją rur z ciepłą wodą CWU I CO ? Czy wąsacz też nie widzi problemu że przez wiele wiele lat płaci się za konserwacje a później rury pękają?
      I powiedzcie cy jakieś „odszkodowania z tego tytułu że przez kilka dni nie było w zimie ogrzewania i cieplej wody cos drgnęło ? a może wypłacili zwrot za niezasadne opłaty konserwacyjne których nie wykonywano ;)

    7. Aneta pisze:

      Ale jaja. Nie pytajcie go tylko o jakieś trudniejsze sprawy, bo może tego nie znieść. Poziom gburowatości tego człowieka przekroczył wszelkie skale.

    Skomentuj

    WordPress | Download Free WordPress Themes | Thanks to Themes Gallery, Premium Free WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes