Mimo wielu krytycznych głosów mieszkańców, Włodarski przepycha kolanem inwestycję, którą popiera już chyba tylko on sam (oraz właściciele synagogi). Chce wydać 13 milionów z kieszeni podatników za remont nieruchomości, która nie należy do miasta.
Mieszkańcy mówią jasno. „Nie chcemy remontu nieruchomości, która nie należy do miasta”. Jest to jeden z najłagodniejszych komentarzy.
Tymczasem magister informatyk, próbuje wypierać rzeczywistość i o pomoc w ocieplaniu PRu zbędnej inwestycji, poprosi usłużnych dziennikarzy. Choć powiedzieć o nich dziennikarze, to tak jakby o przydrożnej ku#wie powiedzieć, że jest relaksacyjną terapeutką.
Przy okazji wystrzelał się, że wspomniane we wcześniejszych artykułach (LINK) 11 milionów złotych, wynikające z rozstrzygniętego przetargu, to nie wszystkie koszty, które jako podatnicy poniesiemy. Łączny koszt robót ma bowiem przekroczyć 13 milionów złotych. Tak, trzynaście milionów.
Włodarz dwoi się i troi, żeby mydlić oczy mieszkańcom. Zasłania się odmienianą przez wszystkie przypadki biblioteką. Nie rozumie, lub nie chce zrozumieć, że nawet gdyby zamiast biblioteki chciał tam wybudować aquapark, to sytuacja byłaby taka sama!
Dlaczego?
Napiszę drukowanymi literami, może magister z Placu Kościuszki zrozumie:
WŁODARSKI ZA KILKANAŚCIE MILIONÓW ZŁOTYCH Z KIESZENI PODATNIKA REMONTUJE NIERUCHOMOŚĆ, KTÓRA NIE NALEŻY DO MIASTA.
ale o tym w artykułach tych „dziennikarzy” nie przeczytacie 🙂
Kto wie, może włodarz liczy na to, że Mieszkańcy Łęcznej uwierzą, że za 13 milionów nie da się wybudować biblioteki i trzeba remontować cudzą nieruchomość 🙂
