Przechadzając się po Łęcznej wiosną, mieszkańcy mogą mieć wrażenie, że zima się nie skończyła. Chodniki, zamiast prezentować się czysto i estetycznie, pokryte są grubą warstwą brązowego piachu pozostałego po zimowym posypywaniu. Zdjęcia rozesłane przez mieszkańców pokazują bezlitośnie prawdę: czerwona i szara kostka brukowa jest ledwo widoczna pod gruzem zimowych środków drogowych.
Poniższe zdjęcia mieszkańcy podsyłali jeszcze pod koniec lutego ale w miniony weekend informowali, że nic się nie zmieniło. No może za wyjątkiem postów burmistrza na facebooku. Tych kreujących wirtualną rzeczywistość ciągle przybywa.


To jednak dopiero początek historii o lokalnej administracji. Warto cofnąć się do marca 2020 roku, kiedy burmistrz Leszek Włodarski z dumą ogłaszał w mediach społecznościowych duży zastrzyk dla komunale miasta. Na swoim profilu Facebook pisał: „Trwa doposażanie Gminy Łęczna w sprzęt wspomagający prace komunalne”. Prezentował fotoreportaż z zakupu nowoczesnego błękitnego ciągnika z ładowaczem czołowym, przyczepy, a także – co kluczowe – zamiatarki ulicznej. Władze zapowiadały, że tworzenie własnego parku maszyn ma na celu „minimalizowanie kosztów usług komunalnych” i sprawienie, że miasto będzie czystsze i tańsze w utrzymaniu.
Gdzie teraz jest ten nowoczesny park maszyn?
Analiza zdjęć wskazuje na bolesną rzeczywistość. Pojawia się nawiązanie do starej, porzuconej maszyny. Kilka lat temu użytkownicy internetu udostępniali zdjęcie nowo zakupionego ciągnika z przyczepą, który stał zaparkowany, zapomniany i całkowicie przysypany śniegiem. Wydawało się wtedy, że to jedynie efekt zaniedbań w konkretnym sezonie. Dziś widać, że to długofalowa „strategia” Włodarskiego.
Mieszkańcy nie mają już wątpliwości i wyrażają swoje oburzenie w komentarzach. Jeden Łęcznianin napisał wprost: „Witam tak oto wygląda nasza cała Łęczna na chodnikach”. Dodał przy tym gorzką refleksję, która uderza w obietnice burmistrza sprzed kilku lat: „Kiedyś w latach 90 jeździły zamiatarki i sprzątały ten piach, a obecnie nawet tego nie ma, a mieszkańcy pewnie będą musieli to sami posprzątać, oglądając kolejne wspaniałe (tylko na zdjęciach) wyczyny burmistrza”.
Rzeczywisty obraz naszego miasta, jest odmienny, niż kreowany przez Włodarskiego. Z jednej strony mamy zakupiony przed laty sprzęt obiecujący rewolucję i oszczędności, z drugiej – pełne frustracji czekanie, aż włodarz ruszy się z fotela i zamieni facebooka na realną pracę na rzecz miasta i Mieszkańców.
Na koniec jeszcze raz popatrzcie na ciepłą i radosną ekipę z urzędu.
Do roboty lenie!



