Pamiętacie jeszcze nieudolne tłumaczenia „dobrego gospodarza” dotyczące wypowiedzi o handlujących na nowoczesnym targowisku, wygłoszonej podczas pamiętnej, wakacyjnej sesji rady miasta. Możecie je sobie przypomnieć tutaj(LINK).
Wygląda na to, że „kolorowy miś” wyniósł pewną naukę z tamtej sytuacji. Na prezentowanym kilka dni temu nagraniu, możecie zobaczyć nie tylko IMHO godne pożałowania, zachowanie burmistrza i przewodniczącej.
Jeśli przewiniecie pasek postępu nagrania na 13 minutę i 30 sekundę, usłyszycie ponownie znaną, „starą śpiewkę” gospodarza o kombinatorach z targowiska. Nie ma tam jednak mowy o kolorowych. Teraz zastąpili ich (nie bez trudu) OBCOKRAJOWCY.
Panie burmistrzu, nie można było tak od razu? 😉
Kolejny raz potwierdzone zostało ludowe powiedzenie o tym, że człowiek uczy się całe życie (nierzadko na własnych błędach).
Można też po ludzku – zrozumieć, że nie jest się włodarzem tylko osobą od władzy wykonawczej- wykonywania uchwał proponowanych i przegłosowywanych przez radnych. Burmistrz to ktoś kto ma SŁUŻYĆ swojej społeczności, a nie ośmieszać ją i „wykańczać” wszelkie inicjatywy, w których on nie ma interesu!
można tez inaczej.
Pobieranie opłaty targowej powinno być jednocześnie zobowiązaniem rady /burmistrza i reszty władzy do tego aby zapewnić sprzedającym godziwe warunki.
1.zadaszenie stale lub konstrukcja poranna w dzień targowy rozbierana wieczorem /w gestii urzędu i jego pracowników/
2.dostep do możliwości korzystania z energii el. w ramach opłaty.
3.worki na smiecie każdemu sprzedającemu w ramach opłaty.
Może przedstawić taka propozycje po uprzednim zwiedeniu jakiegoś targowiska w innym kraju?|
To co jest na Pasterniku to zalose i nie można tego targowiskiem zwac .
Pan burmistrz podczas tego spotkania silnie nerwowy i mało kulturalny.
Oj, nieładnie …Wladza i do tego wieloletnia – rozzuchwala ..
Podobne wrazenie odnoszę kiedy glos zabierala pani przewodniczaca.
Straszne to wszystko …
Oboje nie utrzymują ciśnienia. Doskonale to widać. Podniesiony ton głosu świadczy zwykle o braku merytorycznych argumentów.