Czy podłęczyńskie wsie, znane dotychczas z ciszy, przestrzeni i zieleni, zostaną wkrótce zdominowane przez zabudowę deweloperską? Trwające konsultacje społeczne w sprawie projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) dla obszarów wiejskich gminy Łęczna ujawniły niepokojące zapisy. Okazuje się, że projekt zakłada rygory zabudowy znacznie bardziej pobłażliwe niż w samym mieście Łęczna. Mieszkańcy biją na alarm, a czasu na sprzeciw jest niewiele.
Większa urbanizacja na wsi niż w mieście?
Skrupulatna analiza projektu planu (LINK) przygotowana przez czujnych mieszkańców ukazuje porażającą dysproporcję między zasadami panującymi w mieście a tymi, które planuje się wprowadzić na wsi.
W uchwalonym już planie dla samego miasta Łęczna maksymalna wysokość zabudowy jednorodzinnej wynosi do 12 metrów. Tymczasem w projekcie przygotowywanym dla terenów wiejskich granicę tę podniesiono aż do 15 metrów. W praktyce daje to inwestorowi możliwość wybudowania dodatkowej kondygnacji.
To jednak nie wszystko. Wśród najbardziej niepokojących parametrów projektowanego planu wiejskiego znalazły się:
- Zmniejszenie powierzchni biologicznie czynnej do zaledwie 25% – co oznacza drastyczne ograniczenie terenów zielonych na rzecz utwardzonych placów, dróg dojazdowych i samych budynków.
- Minimalna szerokość działek ustalona na zaledwie 5 metrów w wybranych strefach.
- Brak sprecyzowanego typu zabudowy jednorodzinnej – o ile w mieście plan jasno określa, gdzie może powstać zabudowa wolnostojąca czy bliźniacza, o tyle w projekcie wiejskim panuje pod tym względem pełna dowolność.
W efekcie takie parametry nie tylko pozwalają na zniesienie ograniczeń dla deweloperów, ale wręcz zachęcają do tworzenia zwartej, gęstej zabudowy o charakterze miejskim lub wręcz wielorodzinnym w miejscach, które dotychczas miały typowo wiejski krajobraz. Osoby, które decydowały się na budowę domu na wsi, szukały przestrzeni i spokoju – obecny projekt całkowicie odbiera im poczucie bezpieczeństwa.
Fikcyjna sieć i realne braki: Zofiówka i Rossosz bez kanalizacji
Kolejny skandal wiąże się z infrastrukturą techniczną. Analiza towarzyszącej projektowi Prognozy Wpływu na Środowisko wykazała, że dokument ten opiera się na bardzo optymistycznych założeniach. Zakłada on m.in. korzystanie z sieci wodno-kanalizacyjnej oraz jej stopniowy rozwój, aby zapewnić mieszkańcom należyte warunki sanitarne.
Zderzenie tych zapisów z rzeczywistością okazuje się jednak bolesne. W miejscowościach takich jak Zofiówka czy Rossosz sieci kanalizacyjnej po prostu nie ma. Co gorsza – jak wynika z informacji Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (PGKiM) – jej budowa na tych terenach w ogóle nie jest planowana.
Większa urbanizacja oznacza drastyczny wzrost zapotrzebowania na wodę, odbiór ścieków oraz zwielokrotniony ruch samochodowy. Tymczasem wiejskie drogi i osiedlowe uliczki nie są przystosowane do obsługi tak dużej liczby mieszkańców i ciężkiego sprzętu budowlanego. Bez uprzedniej rozbudowy infrastruktury drogowej i przesyłowej gminie grozi paraliż.
Trwają konsultacje społeczne – Zabierz głos, nim będzie za późno!
Mieszkańcy podłęczyńskich wsi w większości nie mają pojęcia, jak niekorzystne i niebezpieczne zmiany są przemycane w przygotowywanym dokumencie (LINK do dokumentu). To ostatnia szansa, aby zapoznać się z dokumentacją i zgłosić swoje sprzeciwy oraz uwagi.
- W poniedziałek 24.08.2026 odbędzie się oficjalne, otwarte spotkanie w sprawie projektu planu w siedzibie Rady Miejskiej w Łęcznej, Plac Kościuszki 22, o godz. 15.00 (pewnie przypadkiem w czasie, kiedy większość z nas pracuje) – spotkanie poprzedzone będzie prezentacją projektu zmiany planu;
- We wtorek 25 sierpnia 2026 r. w godz. 16.00 – 17.00 w siedzibie Urzędu Miejskiego w Łęcznej mieszkańcy będą mieli możliwość bezpośredniego spotkania z projektantem i omówienia szczegółów MPZP.
Nie pozwólmy, aby tereny wiejskie padły ofiarą chaotycznej ekspansji deweloperskiej. Przyjdź na spotkanie, zobacz projekt i zrób użytek ze swojego prawa do współdecydowania o otaczającej nas przestrzeni!
Włodarski, Zwolakiewicz, Mieszkańcy to widzą!
Koniecznie udostępnij, nie myśl, że łęczyńskie pseudomedia poinformują o zmianach. Nie mogą! Siedzą głęboko w kieszeni burmistrza.
PS. Gdyby dokumenty „zniknęły” lub na wypadek modyfikacji, pobrałem już całość. 🙂
