Z końcem sierpnia dowiedzieliśmy się, że łęczyński włodarz nie chce się podzielić wiedzą o tym w jaki sposób nagradza swoich pracowników(LINK). Wygląda jednak na to, że jawność głośno puka do drzwi magistratu przy pl. Kościuszki w Łęcznej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w dniu 1 października 2015 orzekło o uchyleniu decyzji burmistrza Łęcznej Teodora Kosiarskiego, która odmawiała udzielenia informacji o wysokości nagród przyznanych poszczególnym urzędnikom.
Opisana wyżej decyzja SKO to pokłosie złożonego przeze mnie odwołania od decyzji burmistrza. Treść dokumentu przesłanego mi przez SKO, znajduje się poniżej: (kliknij na wybraną stronę dokumentu, aby go powiększyć)


W mojej opinii sprawa jest prosta. Jeśli decydujesz się na karierę urzędnika opłacanego z pieniędzy podatników, to masz świadomość, że każda przyjęta przez Ciebie złotówka jest jawna i każdy obywatel ma prawo wiedzieć w jaki sposób została wydana. Tym bardziej jeśli chodzi o nagradzanie pracowników administracji publicznej. Brak jawności w tym obszarze może przyczyniać się do sytuacji patologicznych w których szczególnie wynagradzani są lojalni pracownicy tzw. mierni, bierni ale wierni.
Panie Kosiarski, gdyby ponownie postanowił pan odmówić udzielenia informacji o nagrodach, proszę mieć z tyłu głowy, że wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego czeka już w blokach. Pomogę przekuć, to co mówi pan w mediach w sprawie jawności w rzeczywistość 😉
Znowu Kosiarskiemu nie udało się utajnic na co wydał publiczne pieniadze. Czuję że gdy w końcu będzie musiał to ujawnić dowiemy się bardzo ciekawych rzeczy. Jestem pewny że dowiemy się komu podziękowano za pomoc w kampanii wyborczej odpowiednimi sumami tzn nagrodami.:-)
Co on mówi a co robi to dwie różne rzeczy.
Pamiętacie co obiecywał przed wyborami?
Ale do tematu!
Już na pierwszej stronie decyzji w uzasadnieniu czytamy cyt:
że w dniu 2 lipca 2015r wpłynął do organu wniosek strony o udostępnienie informacji publicznej w zakresie listy imion i nazwisk pracowników zatrudnionych w urzędzie gminy które otrzymały w latach 2013, 2014, 2015 do 30 czerwca 2015r nagrodę za szczególne osiągnięcia w pracy.
Właśnie gminy, tak piszą a może jakby chodziło o Urząd Miejski
to może Bartol nie musiałby wtedy pisać odwołań.
Prawdziwy Urząd sam na swojej stronie internetowej powinien to wykazać i byłoby po bólu – no ale nasz „urzund”? 🙁 🙂