M. Fijałkowski: Kontrola w SM Batory! Czego boją się władze spółdzielni?

Kontrola zwana w prawie spółdzielczym lustracją oznacza badanie legalności, gospodarności i rzetelności całości działania spółdzielni. Przeprowadzana jest raz na 3 lata przez właściwy związek rewizyjny, w którym dana spółdzielnia jest zrzeszona. Taka kontrola powinna się właśnie odbywać w Spółdzielni Mieszkaniowej Batory.

Choć tak naprawdę wiem tego na pewno, ponieważ władze spółdzielni skrzętnie to ukrywają. Zapytacie jak to możliwe? Tak właśnie wygląda ta “nasza” spółdzielnia. Ale do rzeczy…

Już kilka tygodni temu, podczas posiedzenia rady nadzorczej SM zadałem pytania o termin lustracji. Odpowiedzi padały kuriozalne, a to w związku rewizyjnym nie ma lustratorów, a to lustracja jest droga. Gdy zacząłem drążyć bardziej okazało się, że w końcu złożono wniosek do związku rewizyjnego o lustrację, ale kiedy ona nastąpi, dalej wiadomo nie było. Tygodnie mijały. Postanowiłem więc zadzwonić do Pani Prezes, by zapytać o termin lustracji oraz poprosić o spotkanie z lustratorem. Otrzymałem wymijające odpowiedzi, żadnych konkretów i obietnicę poinformowania mnie o terminie lustracji. Odpowiedź była w stylu: lustracja? nie, nie znam?! Oczywiście żadnego powiadomienia już później nie było. 
W dniu dzisiejszym zadzwoniłem ponownie i uzyskałem odpowiedź, że lustracja się jeszcze nie zaczęła. Zweryfikowałem to w Związku Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowych w Lublinie. Oczywiście okazało się, że Pani Prezes kłamie! W żywe oczy i bezczelnie okłamała członka rady nadzorczej, że lustracja się nie rozpoczęła podczas, gdy trwa już w najlepsze. To skoro rada nadzorcza jest oszukiwana to co ma zrobić zwykły członek spółdzielni, gdyby chciał się czegoś dowiedzieć? Tak właśnie działa ta spółdzielnia i jej obecny zarząd.

Dlaczego tak się dzieje, dlaczego posuwają się nawet do kłamstw? Bo czują się bezkarni przed mieszkańcami, ponieważ od prawie 3 lat nie było walnego zgromadzenia członków spółdzielni. Przez ten czas robiło się co chciało, bez obawy o uzyskanie absolutorium czy trudne pytania członków spółdzielni. Opisywałem to we wcześniejszych wpisach.

16 listopada zaplanowane jest posiedzenie rady nadzorczej SM, na którym ma być lustrator (informacja ze związku rewizyjnego). W porządku obrad próżno szukać informacji o lustracji w spółdzielni. Jeszcze bym się przygotował lub przyszliby mieszkańcy z niewygodnymi pytaniami! A tak po cichutku to załatwimy. Jeżeli nie pamiętał bym o lustracji, nie drążył tematu, to do tej pory nie wiedziałbym, że coś takiego ma miejsce w naszej SM. Żeby było ciekawie to dotychczasową praktyką było, że to rada nadzorcza podejmuje uchwałę o przeprowadzeniu lustracji. Żeby było jeszcze ciekawiej to zgodnie z art. 92 § 1 ustawy prawo spółdzielcze lustrator obowiązany jest zawiadomić radę i zarząd o rozpoczęciu lustracji. Członkowie rady uprawnieni są do uczestniczenia w lustracji. Póki co to wszyscy tą lustrację ukrywają i nikt nie zamierzał powiadomić mnie o jej rozpoczęciu. A ja zamierzam wziąć w tej lustracji czynny udział i wskazać lustratorowi kierunki i tematy, które moim zdaniem wymagają sprawdzenia, szczególnie że władze spółdzielni dalej nie wykonały w całości wniosków z poprzedniej lustracji.

Taka jest niestety smutna rzeczywistość tej spółdzielni, której zarząd tworzą już sami emeryci, a w radzie nadzorczej jest ich blisko połowa. Gdzie jest rozwój spółdzielni? Sm Skarbek buduje nowe bloki. SM wspólnota zainstalowała instalacje solarne na dachach swoich bloków, co zmniejszyło koszty członkom spółdzielni. A co zrobił zarząd Batorego? A ty mieszkańcu płać coraz to większy czynsz i nie licz na żadne zmiany, bo po co, przecież jest OK.

Jak myślicie dlaczego kontrola w SM jest tak skrzętnie ukrywana? Czy rada nadzorcza w tej spółdzielni jest po to żeby kontrolować zarząd czy klepać to co chce zarząd i ukrywać informacje?

Jeżeli macie jakieś pytania, zagadnienia, informacje o funkcjonowaniu spółdzielni i uważacie, że powinienem o tym poinformować lustratora zostawcie informacje w komentarzu pod postem na LLE24.pl, na facebooku lub prześlijcie je na mojego maila fijalkowski.mariusz@gmail.com

Udostępnij ten wpis!
Poniżej możesz napisać komentarz do tego artykułu. Wysłanie komentarza jest równoważne z akceptacją [Regulaminu komentarzy]

3 komentarze do artykułu "M. Fijałkowski: Kontrola w SM Batory! Czego boją się władze spółdzielni?"

  1. Mariusz Fijałkowski pisze:

    Jest dokładnie tak jak Pan napisał. Spółdzielnia zatrzymała się w rozwoju. Ja chce zrobić wszystko żeby to zmienić. W końcu po coś ludzie wybrali mnie do rady nadzorczej.

    P.S. Jak będzie trzeba to zaprosi się i Panią Jaworowicz i prokuratora.

  2. Alfred pisze:

    Panie Mariuszu! O jakich zmianach piszecie?
    Kto ma tę spółdzielnie zreformować?
    Wystarczy tylko pójść do dyrekcji by poczuć się jak w obórce z ubiegłego wieku.
    Dziś w programach TV w oborach na wsiach pokazują nowoczesność i jakie zmiany zachodzą, a tu Łęczna, powiat, dość spore miasto i czas w spółdzielni stanął. Dziwny zapach już czuć na wejściu, może ze staroci mebli, czy … właśnie?
    Żadnej nowoczesności. To jaki lustrator z województwa zawita, a jaka kawa by mu tu smakowała – Zbożowa?
    Panią Jaworowicz zaprosić i będzie walne a ona to lubi.

    • kaktusgrandfolris pisze:

      taka S,M za komuny miała racje bytu ale teraz ? wystarczy administracja 2-3 bloki do tego jest potrzebny księgowy i dobrze zorganizowany pion techniczny kasa z 1 bloku 100 mieszkań to co miesiąc 100.000złto jest z funduszu remontowo -budowlanego reszta kasy to opłaty za śmieci , ścieki , ogrzewanie e.c.t………….zapewniam że nie tylko S.M.Batory tak prosperuje inni też umieją liczyć (oczywiście nie swoje pieniądze )

Skomentuj

WordPress | Download Free WordPress Themes | Thanks to Themes Gallery, Premium Free WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes