Bunt rodziców w Łęcznej. „Dieta planetarna” na stołówkach wywołała falę oburzenia.

W łęczyńskich szkołach i przedszkolach – w tym w Szkole Podstawowej nr 4 przy ul. Jaśminowej oraz w Przedszkolu nr 3 – od początku września wrze. Powodem jest rewolucja na stołówkach, gdzie wprowadzono zasady tzw. diety planetarnej. Rodzice protestują przeciwko politycznej ingerencji w jadłospisy swoich dzieci, a wielu z nich deklaruje, że od października całkowicie rezygnuje z opłacania szkolnych obiadów.

Dieta planetarna, proponowana w odgórnych wytycznych i rozporządzeniach, ma w założeniu ograniczać rolę mięsa w posiłkach, stawiając na menu wegetariańskie oraz rygorystyczne normy dotyczące m.in. drastycznego ograniczenia przypraw. W praktyce jednak nowe zasady zderzyły się z brutalną rzeczywistością szkolnych stołówek, a pierwsze tygodnie września przyniosły falę narzekań i oburzenia.

Dzieci wracają głodne, rodzice rezygnują z obiadów

Z komentarzy publikowanych przez rodziców w mediach społecznościowych wyłania się obraz narastającego kryzysu. Dzieci narzekają, że nowe potrawy są niesmaczne, mdłe i pozbawione wyrazu, a zupy „smakują jak woda”. Jedzenie trafia do kosza, a najmłodsi wracają do domów głodni.

  • „Dzisiaj syn wymiotował po pierogach z czarnuszką… to się w głowie nie mieści. Płacimy, a dzieci chodzą głodne, w przyszłym miesiącu nie wykupuję obiadów” – napisała pani Patrycja.
  • „Jedzenie tragiczne. Solidarnie w październiku nie wykupujmy obiadów” – apeluje pani Kasia.
  • „Mój syn od początku roku przychodzi głodny z przedszkola nr 3, nie je, bo mówi, że niedobre. To jest to nowe karmienie wdrożone przez rząd” – komentuje inny z mieszkańców.
  • Niektórzy rodzice ironicznie proponują ratunkowe rozwiązania: „Trzeba ze sobą nosić sól i pieprz w saszetkach jednorazowych”.

Klienci szkolnych stołówek odczuwają zmiany natychmiastowo – zamiast tradycyjnych posiłków dzieciom serwowane są „pierogi vege” czy dania z nietypowymi dodatkami, takimi jak czarnuszka, które nie trafiają w gust większości uczniów.

Kucharki na pierwszej linii ognia – chociaż to nie ich wina

W całej tej sytuacji w najgorszym położeniu znalazły się panie pracujące w szkolnych kuchniach. To one bezpośrednio stawiają czoła niezadowoleniu dzieci oraz frustracji rodziców, mimo że jedynie realizują odgórne nakazy i sztywne wytyczne.

Sami rodzice podkreślają, że hejt wylewający się na personel kuchenny jest niesprawiedliwy:

„Panie na kuchni wykorzystują cały wachlarz dozwolonych ziół i przypraw, ale przy obowiązujących rozporządzeniach rządowych (ostre limity soli + obowiązkowe menu wege) przeskoczyć przepisów się nie da. Za złamanie tych norm Sanepid nakłada kary. To są te same kucharki co kiedyś, umiejętności mają te same, tylko prawo zabrania im solić tak jak kiedyś. Pretensje warto kierować do autorów rozporządzenia, a nie do osób, które tylko wykonują odgórne nakazy” – zauważa jeden z uczestników dyskusji.

Ingerencja polityków i lokalny kontekst

Oburzenie mieszkańców Łęcznej budzi fakt, że decyzje dotyczące żywienia dzieci zapadły za biurkami polityków, bez uwzględnienia realiów i potrzeb najmłodszych. Krytycy wskazują na polityków Koalicji Obywatelskiej, jako na tych, którzy promują i wdrażają odgórne regulacje ograniczające swobodę wyboru w dietach.

W Łęcznej wzrok niezadowolonych rodziców kieruje się w stronę lokalnych przedstawicieli KO – posła Krzysztofa Bojarskiego oraz zastępcy burmistrza Bartosza Zwolakiewicza. Rodzice pytają wprost: Jak im nie wstyd, by w imię politycznych ideologii narażać dzieci na chodzenie z pustym brzuchem?

Zamiast zdrowego, smacznego posiłku dopasowanego do potrzeb rozwijających się dzieci, zaserwowano ideologiczny eksperyment, za który płacą uczniowie, ich rodzice oraz pracownicy szkolnych kuchni. Jeśli lokalne władze i politycy nie podejmą kroków w celu ponownego przeanalizowania zasad żywienia w placówkach, od października stołówki w SP4 przy ul. Jaśminowej i innych łęczyńskich szkołach mogą świecić pustkami.

Bojarski, Zwolakiewicz – już się uśmiechacie?

Udostępnij ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.