Wielomiesięczne oczekiwanie na wizytę u specjalisty, odwoływanie konsultacji w ostatniej chwili oraz ciągłe przesuwanie terminów – to codzienność, z którą zmagają się pacjenci Szpitala Powiatowego w Łęcznej. W sieci wybuchła gorąca dyskusja po wpisie jednego z mieszkańców, który opisał swoje zmagania z rejestracją do gastrologa.
Mężczyzna zarejestrował się na wizytę w lutym z terminem na kwiecień. Na miejscu okazało się jednak, że lekarz od tygodnia przebywa na zwolnieniu. Wizytę przełożono na sierpień, a niedawno pacjent otrzymał powiadomienie SMS, że kolejny termin wyznaczono dopiero na wrzesień.
Lawina krytyki i powtarzające się scenariusze
Pod postem błyskawicznie pojawiło się mnóstwo komentarzy mieszkańców, którzy dzielą się swoimi absurdalnymi historiami z lokalnej placówki:
- Odwoływane wizyty i brak terminów: Inna pacjentka wspomniała, że po 4 miesiącach oczekiwania na gastrologa jej wizytę po prostu odwołano. Podobne sytuacje spotkały osoby zapisane do okulisty, diabetologa czy endokrynologa.
- Absurdalne opóźnienia i terminy odległe o lata: Jeden z pacjentów potrzebujący konsultacji kardiologicznej po badaniu Holterem usłyszał, że najbliższy wolny termin to… lipiec 2027 roku.
- Wychodzący lekarze i odmowy przyjęć: Kobieta ze złamaną w dwóch miejscach nogą opisała, jak odsyłano ją z rejestracji do gabinetu, gdzie spotkała się z odmową przyjęcia na kontrolę z powodu braku miejsc i zmęczenia personelu. Z kolei inna pacjentka wzięła wolne w pracy i przyszła wcześniej na umówioną wizytę u neurologa, by na miejscu dowiedzieć się, że lekarka wyszła wcześniej, „bo nie było pacjentów”.



Mieszkańcy coraz częściej podsumowują sytuację krótkim stwierdzeniem: „Iść prywatnie albo umierać”.
A jak to wygląda w Waszym przypadku?
Czy spotkaliście się z podobnymi problemami w szpitalu w Łęcznej lub innych placówkach w swoim regionie? A może macie zupełnie odmienne, pozytywne doświadczenia i uważacie, że opieka medyczna działa bez zarzutu? Napiszcie w komentarzach poniżej!

Dlaczego nie drukuje nie mojego sprostowania które dałam w komentarzu do artykułu? Bardzo proszę o odpowiedź.
Chciałabym dokonać sprostowania mojego wcześniejszego wpisu, przytoczonego w artykule jako przykład nieudolności służby zdrowia, a konkretnie naszego szpitala. Sytuacja związana z wizytą mojego
męża u kardiologa, wyznaczoną na lipiec 2027r, a więc 7 miesięcy po badaniu Holtera, miała miejsce w przychodni przy ul Górniczej w Łęcznej. W swoim wpisie nie sprecyzowalam której przychodni to dotyczy, a z wypowiedzi można było odnieść wrażenie, że chodzi tu o szpital. Za zaistniałą sytuację przepraszam dyrekcję i pracowników szpitala.
Umówione echo serca na konkretny dzień – biorę wolne w pracy – przyjeżdżam : nikt z personelu nie ma pojęcja gdzie odbywa się takie badanie, chodzę prawie po całym segmencie budynku, pytam.
Dowiaduję się w jakże „uprzejmej” rejestracji głównej, że wizytę mam przesuniętą na inny dzień – bez żadnego powiadomienia….
Niestety pozostanie wizyta prywatna.
Na rechabilitacje czeka się bardzo długo to fakt ale rejonizacji niema więc ludzie przyjeżdżają z daleka.Do kardiologa pierwszy raz czekałam długo ale później pani Doktor zbadała mnie,miałam wszystkie badaniabez problemu.
Ortopeda też bez zarzutu,badania ,pomoc.
Najlepiej gdybyśmy tu mieli swoich lekarzy ani przyjezdnych ,było by super.