Łęcznianie nadpłacają za śmieci – ok. 400 000 PLN. Zdaniem Kosiarskiego to niewiele

Majowe słońce najwidoczniej mocno dogrzało burmistrzowską łepetynę. Urząd miejski w Łęcznej poinformował, że opłaty za śmieci wniesione przez Łęcznian w 2014 roku, przyniosły nadwyżkę o wartości 386 000 PLN. To niewielka, jak na system śmieciowy nadwyżka – mówi Kosiarski. To nie żart, ta wypowiedź pojawiła się w jednej z lokalnych gazet.
Co ciekawe bilans systemu śmieciowego już kolejny okres z rzędu pokazuje, że opłaty za śmieci w Łęcznej są za wysokie. Przypominam, że w 2013 roku nadwyżka za kilka miesięcy działania systemu śmieciowego, wyniosła ok. 200 000 PLN.

Jeśli sądzicie, że ta sytuacja przyczyni się do obniżenia opłat za śmieci w Łęcznej, to jesteście w błędzie. Od lat obserwuję, że filozofia działania łęczyńskiej władzy polega na nieustannym i nieuzasadnionym drenowaniu portfeli mieszkańców. Ku chwale… no właśnie, czego?
Co w takim razie władza zamierza zrobić z nadwyżką?

Te pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na likwidację dzikich wysypisk, nowe kosze na śmieci i inne rzeczy związane z działaniem systemu, bo tylko na to można je przeznaczyć – powiedział Kosiarski

To oczywista bzdura! Gmina nie ma obowiązku wydawania pieniędzy niewykorzystanych w roku poprzednim na cele dotyczące gospodarki odpadami komunalnymi. Gdyby urzędnicy ratusza, zamiast bezproduktywnego przeglądania stron internetowych (prowadzenia portali) i snucia kolejnych intryg, zaglądali na strony RIO lub portalu Ochrony Środowiska, dowiedzieliby się, że:

środki, które pozostały z opłat z roku poprzedniego, mogą zostać wykorzystane w taki sposób, ale zależy to wyłącznie od woli organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego.

Budżet jednostek samorządu terytorialnego jest rocznym planem obejmującym dochody i przychody oraz wydatki i rozchody danej gminy.

Uchwała budżetowa traci moc z końcem roku budżetowego. W konsekwencji niezrealizowane przez gminę wydatki stają się nadwyżką budżetową ogólną i nie ma podstawy do stosowania odrębnych przepisów dotyczących poszczególnych jej elementów. W takiej sytuacji gmina może na śmieciach zarabiać.

Gdyby poszukali jeszcze głębiej, dokopaliby się też do stanowiska Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych w sprawie wykorzystania nadwyżki przychodów nad kosztami funkcjonowania systemu odbioru odpadów komunalnych z 10 czerwca 2014 roku (LINK). Polecam lekturę.

Czy mając na uwadze powyższe warunki, mieszkańcy mogą/powinni liczyć na obniżkę opłat? Przepisy są w tej materii jednoznaczne i mówią, że jeśli niedobór lub nadwyżka miałyby jednak charakter stały, a nie przejściowy, należy przeprowadzić kalkulację kosztów i zaproponować radzie uchwalenie zmienionej stawki na poziomie zapewniającym zrównoważenie dochodów z wydatkami. Z doświadczenia jednak wiemy, że „łęczyńska doktryna prawna” potrafi dość przewrotnie interpretować nawet najbardziej oczywiste przepisy.

Radni Lepszej Łęcznej zapowiadają, że w najbliższym tygodniu złożą w ratuszu interpelację (a być może nawet projekt uchwały) w sprawie możliwości obniżenia opłat za gospodarowanie odpadami w przyszłych latach. Będą domagać się także przedstawienia kalkulacji kosztów.

Udostępnij ten wpis!

6 przemyślenia na temat „Łęcznianie nadpłacają za śmieci – ok. 400 000 PLN. Zdaniem Kosiarskiego to niewiele

  1. Jak chodzi o nadwyżkę za śmieci to czemu niema komu zutylizować azbestu z ul. Jagiełka azbest zalega od jesieni zeszłego roku przy ulicy azbest prawdopodobnie jest rakotwórczy bez komentarza

  2. A CO Z MIEJSCOWYM PLANEM ZAGOSPODAROWANIA? Ludzie od 4 lat czekają na możliwość wybudowania się na swoich działkach, a temat znowu ucichł

  3. No cóż straż miejska powie, ze ta droga nie jest miasta i inne służby są za nią odpowiedzialne i że to komitety wyborcze powinny usunąć plakaty tam powieszone.
    Więc jak zwykle nie wymagajmy od nich za wiele.
    A co do ceny śmieci to „nie da się” jej obniżyć – nie w Łęcznej, ale za nadwyżkę ” da się” zorganizować ze trzy przetargi związane np. z zakupem i montażem koszy na śmieci i problem nadwyżki pieniędzy rozwiąże się wtedy sam.

  4. Żeby tylko wyrwać z nas mieszkańców kasę. Jest nadwyżka to znaczy że płacimy za dużo. Niech straż miejska pilnuje żeby nie było dzikich wysypisk.

  5. ciekawe czy Straż (nie)Miejska zauważy dziś wzdłuż Jana Pawła II setki plakatów leżących na trawnikach 😉

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.