M. Fijałkowski: Włodarski traci kolejnych radnych! Powstał nowy klub radnych w radzie miejskiej.

Tylko “wybitny lider” potrafi spowodować, że w ciągu 3 lat z 18 osobowej koalicji radnych zostanie mu jedynie 8-9 głosów poparcia. Tego niezwykłego wyczynu dokonał właśnie Leszek Włodarski. Najpierw doprowadził do rozpadu bardzo iluzorycznej, ale jednak koalicji z PiS, a następnie swoimi działaniami, a raczej ich brakiem doprowadził do rozbicia swojego komitetu Wspólna Sprawa. I to właśnie czworo radnych startujących z komitetu burmistrza powołało do życia nowy klub w radzie miejskiej pod nazwą “Niezależni Łęcznej”.

Obserwując wydarzenia w radzie miejskiej, szczególnie w ostatnim roku nie miałem wątpliwości, że taki ruch musi nastąpić. Najpierw komitet burmistrza opuścił Piotr Kotuła, a po kilku miesiącach dołączyli do niego radni Halina Mazurkiewicz, Renata Okoń i Jarosław Łuczyński. Radni mieli już widocznie dosyć bierności w działaniach obecnego burmistrza i sami postanowili działać, co zresztą doskonale widać we współpracy wymienionej czwórki z radnymi Prawa i Sprawiedliwości w radzie miejskiej. Warto podkreślić, że żaden z wyżej wymienionych radnych nie jest powiązany z urzędem miejskim stosunkiem zależności lub stosunkiem służbowym członków swojej rodziny. Jak widać od wielu lat jest to bardzo ważny argument w kontekście samodzielnego myślenia i działania dla dobra mieszkańców, a nie pod dyktando włodarza miasta. Jak wiemy są i tacy, którzy radykalnie zmieniają swoje poglądy zaraz po tym, gdy ich małżonek znajdzie zatrudnienie w miejskiej jednostce organizacyjnej.

Jak więc wygląda obecnie sytuacja polityczna w Radzie Miejskiej w Łęcznej? Burmistrz może dzisiaj liczyć na maksymalnie 8-9 głosów. W odzyskaniu większości nie pomogło mu nawet zdobycie przychylności radnych Łagodzińskiego, Skibińskiego i Susza. Opozycja może liczyć na 11-12 głosów, na co dowodem były ostatnie roszady w radzie miejskiej, w tym objęcie funkcji wiceprzewodniczącej rady przez radną Renatę Okoń. Po zachowaniu radnych burmistrza widać, że utrata większości to dla nich niecodzienna sytuacja. No cóż tupanie nóżkami i składanie wniosków o zdjęcie z porządku obrad projektów uchwał zda się już na nic.

Najważniejsze jednak, że posiadając względnie stabilną większość głosów w radzie opozycja może poniekąd wziąć na siebie inicjowanie wielu działań w tym inwestycji. Pokazaliśmy to już w tegorocznym budżecie. Większość inwestycji zgłoszonych było przez radnych (pisałem o tym TUTAJ). Nie liczą się podziały polityczne czy przynależność klubowa. Działamy dla dobra mieszkańców. To właśnie radni, nie mogąc znieść bierności Włodarskiego inicjują w tej kadencji wiele działań. Rada w końcu pokazała swoją podmiotowość i nie jest tylko po to by bezmyślnie “klepać” pomysły włodarza. Oczywiście wielu osobom to nie pasuje, bo zawsze było inaczej, a radny miał znać swoje miejsce w szeregu. I właśnie czwórka radnych pokazała Włodarskiemu jak bardzo nadaje się on na lokalnego lidera…

Pełną treść wpisu znajdziecie na blogu dr Mariusza Fijałkowskiego (LINK)

Udostępnij ten wpis!

3 przemyślenia na temat „M. Fijałkowski: Włodarski traci kolejnych radnych! Powstał nowy klub radnych w radzie miejskiej.

  1. Gratulacje dla radnych. Jesteście najlepszym przykładem, że można myśleć samodzielnie i skutecznie działać dla mieszkańców.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.