Niedzielny poranek przyniósł mieszkańcom naszego regionu mnóstwo pytań i niepokoju. W nocy z soboty na niedzielę nad województwem lubelskim przemieścił się niezidentyfikowany obiekt, którego obecność zdradził niepokojący odgłos – zarejestrowany m.in. przez przydomowe kamery monitoringu w wielu miejscowościach.
Z analizy zgłoszeń mieszkańców i nagrań wyłania się niepokojący obraz: wyznaczona linia przelotu tworzy niemal idealnie prostą trasę, prowadzącą od granicy z Białorusią w okolicach Włodawy aż po Lublin i nawet dalej. W mediach społecznościowych mieszkańcy okolic Łęcznej informują o słyszalnym dźwięku przypominającym kosiarkę około 1:30. Zgłoszenia z terenu naszego powiatu trafiły także bezpośrednio do służb. Oznacza to, że obiekt musiał przelecieć w bezpośrednim sąsiedztwie Łęcznej!

Co działo się w nocy i nad ranem?
- Mobilizacja służb: Od samego rana w wybranych lokalizacjach trwały intensywne poszukiwania z udziałem Żandarmerii Wojskowej, policji, żołnierzy WOT oraz wojskowego śmigłowca.
- Brak wybuchu: Służby uspokajają, że działania miały charakter prewencyjny. W przeciwieństwie do głośnego incydentu z końca lipca w Tarnawie-Kolonii, tym razem nie odnotowano żadnej eksplozji.
- Brak oficjalnego potwierdzenia: Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) ppłk Jacek Goryszewski poinformował w niedzielę (18 października) wieczorem, że wynik poszukiwań jest negatywny, a działania będą kontynuowane w poniedziałek.
Pytanie do czytelników z Łęcznej i okolic
Czy w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 1:30 (między 1:30 a 2:00), słyszeliście dziwny, nietypowy dźwięk na niebie? A może Wasz domowy monitoring lub kamerka samochodowa zarejestrowały coś podejrzanego? Dajcie znać w komentarzach lub wyślijcie wiadomość!
