Nagrody dla wybranych czy wyraz uznania? Kontrowersje i spór o przejrzystość w łęczyńskich szkołach!

Zbliżający się Dzień Edukacji Narodowej to czas, w którym w wielu placówkach oświatowych wręczane są nagrody dyrektora oraz organu prowadzącego. Dla jednych nauczycieli jest to moment docenienia ciężkiej pracy, jednak dla innych – powód do narastającej frustracji i rozczarowania.

W przestrzeni publicznej, pojawiają się ostre głosy sprzeciwu wobec dotychczasowych praktyk przyznawania wyróżnień. Z uwagi na białoruskie standardy władz lokalnych lub mówiąc wprost, z obawy o miejsca pracy, nauczyciele „sygnaliści” chcą pozostać anonimowi.

Głos z pokoju nauczycielskiego: uznaniowość zamiast jasnych kryteriów?

Z posta opublikowanego na jednej z łęczyńskich grup wynika, że w tutejszych szkołach narasta poczucie niesprawiedliwości. Część pedagogów wskazuje na sytuacje, w których osoby od lat angażujące się w życie szkoły – przygotowujące uroczystości, osiągające dobre wyniki czy poświęcające prywatny czas podczas wydarzeń weekendowych (takich jak dożynki powiatowe) – nie mogą doczekać się wyróżnienia nawet przez 12 lat. W tym samym czasie inni nauczyciele odbierają nagrody dyrektora regularnie, rok po roku.

Autor wpisu stawia pytania o obiektywizm i przejrzystość stosowanych procedur:

  • Czy nagrody są przyznawane za realne osiągnięcia, czy stanowią wynik relacji i uznaniowości przełożonych?
  • Jakie konkretnie regulaminy obowiązują w szkołach i czy są one znane wszystkim pracownikom?
  • Czy radni gminy i powiatu powinni przyjrzeć się zasadom rozdziału środków publicznych przeznaczonych na ten cel?

Kwestia wynagrodzeń i brak przejrzystości. Sprawa trafi do sądu

Problem nie kończy się jednak na samych nagrodach. Nauczyciele z łęczyńskich szkół coraz głośniej sygnalizują także wątpliwości dotyczące ogólnego systemu wynagradzania. Z ich relacji wynika, że w placówkach istnieje grupa pracowników „uprzywilejowanych”, którzy mogą liczyć na wyższe uposażenie.

W celu weryfikacji tych doniesień oraz wyjaśnienia ewentualnych nierówności, od kilku miesięcy kieruję wnioski o dostęp do informacji publicznej do Szkoły Podstawowej nr 2 w Łęcznej. Wniosek dotyczy ujawnienia imiennej listy nauczycieli wraz z informacją o wysokości ich wynagrodzenia w poszczególnych miesiącach.

Dyrekcja SP 2 w Łęcznej odmawia jednak udostępnienia wnioskowanych danych. W związku z brakiem realizacji wniosku o dostęp do informacji publicznej, sprawa została skierowana na drogę sądową. Brak realizacji wniosku i zgodność działań szkoły z prawem zbada niebawem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.

Czas na otwartą dyskusję

Zarówno dyskusja w mediach społecznościowych, jak i wniesienie sprawy do sądu administracyjnego pokazują, że temat finansowania i doceniania kadry nauczycielskiej w Łęcznej wymaga pilnego uporządkowania. Środowisko pedagogiczne apeluje o jasne zasady, jawność oraz szacunek dla pracy każdego nauczyciela, niezależnie od nieformalnych relacji w placówkach.

PS. Przy okazji przypominam, jak całkiem niedawno dyrektor SP2 wraz z wiceburmistrzem i swoim synem (wszyscy związani z Bojarskim) zbierali podpisy pod kandydaturą dwugodzinnego prezydenta.

Udostępnij ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.