Rzekomy sukces i zachwyty lokalnej prasy nad szpitalem w Łęcznej miały być dowodem na genialne zarządzanie placówką. Zwłaszcza w czasie, gdy Mieszkańcy bardzo narzekają działanie tej jednostki(LINK). Nieszczęśliwie dla Bojarskiego, nieudolna ustawka bardzo szybko została rozszyfrowana. Kto tak naprawdę stoi za uszytymi na miarę zachwytami? Gdy prawda wyszła na jaw, komentarze pod wpisem szpitala zaczęły „tajemniczo” znikać.
Sukces, jakiego nie było?
Wszystko zaczęło się od entuzjastycznego posta na oficjalnym profilu Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Łęcznej. Placówka kierowana przez Krzysztofa Bojarskiego postanowiła pochwalić się artykułami opublikowanymi na łamach gazety „Wspólnota Łęczyńska”. Nagłówki krzyczały o „milionowych oszczędnościach”, stabilnym rozwoju, budowie nowoczesnej spalarni odpadów medycznych oraz zmianach w organizacji ruchu i parkowania. Zobaczcie sami:

Dyrektor Bojarski dumny z publikacji szybko zaprosił mieszkańców do lektury. Sęk w tym, że internauci od razu przyjrzeli się drobnemu drukowi na końcu każdego z zachwalających tekścików…
Jeden autor do wszystkiego! Kim jest człowiek z cienia?
Okazało się, że wszystkie zachwycone szpitalem teksty napisała… jedna i ta sama osoba – jeden z najbardziej skompromitowanych pracowników ratusza – Grzegorz Kuczyński(LINK)! Jest to postać doskonale znana w lokalnym środowisku, związana z lokalnym urzędem oraz – co najważniejsze – osoba, która przez lata zasiadała w radzie społecznej łęczyńskiego szpitala!
W sieci dość szybko padły zarzuty o rażącą manipulację, hipokryzję i bezwstydne serwowanie opinii publicznej laurek pisanych przez „swoich” ludzi.
Cenzura i brak odpowiedzi na trudne pytania
To jednak nie koniec skandalu. Mieszkańcy zauważyli, że z profilu szpitala niepokojąco szybko znikają wszelkie niewygodne pytania i krytyczne uwagi.
Podjąłem więc próbę skonfrontowania placówki z faktami, zamieszczając pod wpisem szpitala oficjalne pytanie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zapytano wprost: czy SPZOZ w Łęcznej zawierał w ciągu ostatnich 5 lat jakiekolwiek umowy cywilnoprawne z Grzegorzem Kuczyńskim, a jeśli tak – na jaką kwotę?

Odpowiedź? Brak. W zamian za to komentarz z pytaniem po prostu wyparował.
Polityczne tło i narastające kontrowersje
Mieszkańcy przypominają, że to nie pierwszy raz, kiedy wokół dyrektora Krzysztofa Bojarskiego wybuchają kontrowersje związane z politycznymi powiązaniami.(LINK) Zaledwie niedawno było głośno o namawianiu mieszkańców do głosowania na określonych kandydatów w wyborach prezydenckich. Kiedy pewnie „przypadkowo” dotarł do.. ojca Grzegorza Kuczyńskiego…(LINK)
Czy w szpitalu w Łęcznej naprawdę nie ma miejsca na bezstronną i obiektywną komunikację z lokalną społecznością? Może Bojarski zapomniał, że kieruje publiczną placówką, utrzymywaną z pieniędzy podatników?
Można odnieść wrażenie, że mamy tu wręcz do czynienia z wyreżyserowanym teatrem PR-owym za publiczne pieniądze. Czy wobec tego szpital odniesie się do pytań o współprace z Kuczyńskim?
Jeśli mieliście podobne historie z cenzurowaniem Waszych wypowiedzi na kontach szpitala lub samego Bojarskiego, dajcie znać w DM’ach lub w komentarzach pod tym artykułem.
