W lubelskiej kopalni doszło do rzadko spotykanej sytuacji ekonomicznej. Mimo że w pierwszym półroczu 2026 roku Lubelski Węgiel Bogdanka sprzedał wyraźnie więcej surowca niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, zysk netto spadł aż o 98 procent
Z 119 mln zł (po odliczeniu zeszłorocznego odszkodowania) do zaledwie 5 mln zł. Przedstawiciele załogi oraz lokalni działacze nie mają wątpliwości: za zaistniałą sytuację odpowiadają decyzje podejmowane na szczeblu rządowym.
Więcej węgla, mniej pieniędzy
Z danych finansowych wynika, że wolumen sprzedaży węgla z Bogdanki skoczył o 13 procent, osiągając poziom około 4,1 mln ton. Pomimo tego wyższego wydobycia i zbytu, ogólne przychody grupy skurczyły się z 1,52 mld zł do 1,36 mld zł. Jak wyjaśniają przedstawiciele spółki, na taki wynik złożyły się przede wszystkim niższe ceny w kontraktach handlowych oraz rosnące koszty bieżącej działalności. Zdecydowana większość surowca z Bogdanki – aż 95 procent – trafia do elektrowni w Kozienicach i Połańcu, należących do koncernu Enea.
Związkowcy wskazują na nierówną konkurencję
Reprezentanci pracowników kopalni przyczyn załamania zysków upatrują w polityce państwa wobec sektora wydobywczego. Górnicze związki zawodowe krytykują zapisy umowy społecznej z 2021 roku, która powiązała państwowe wsparcie finansowe z harmonogramem stopniowego wygaszania kopalń.
Głównym problemem dla lubelskiego zakładu okazał się system dopłat publicznych, z którego korzystają zakłady ze Śląska, a do którego Bogdanka nie ma dostępu. Państwo dopłaca śląskim kopalniom różnicę między kosztami wydobycia a rynkową ceną referencyjną. W efekcie – jak podkreśla strona związkowa – subwencjonowana konkurencja może oferować węgiel poniżej rzeczywistych kosztów jego pozyskania. Tworzy to mechanizm nierównej rywalizacji na rynku, w którym nieobjęta wsparciem Bogdanka musi obniżać ceny kontraktowe do granic opłacalności, mimo że samo wydobycie w kopalni pozostaje na stabilnym poziomie.
Oliwy do ognia dolewają także politycy z naszego regionu, wskazując dodatkowo na obciążenia wynikające z unijnej polityki klimatycznej i forsowanej zielonej transformacji, które ich zdaniem uderzają w polskie kopalnie i stabilność energetyczną kraju.
Na ten moment zakład w Bogdance nadal funkcjonuje na pełnych obrotach, jednak związkowcy ostrzegają, że bez zmian w systemie kształtowania cen i wyrównania szans na rynku, utrzyma się presja na koszty i rentowność naszej lokalnej kopalni.
Górnicy! Za kilka miesięcy Barbórka. Koniecznie zaproście wtedy Bojarskiego, Zwolakiewicza i… koniecznie Wcisło 🙂
Uśmiechnijcie się brygada!
