Niepewny los przedszkola „Aniołek” w Łęcznej! [Audio]

Zaczęło się banalnie. Administracja przedszkola nie złożyła w terminie wniosku o dotację na działalność. Chodzi o kwotę 710 000 PLN.
Burmistrz twierdzi, że pieniądze wypłaci jak tylko otrzyma wszystkie niezbędne opinie w tej sprawie. O jakie opinie chodzi? Nie wiadomo.
Wiadomo jednak, że przedszkole od października 2015 czeka na wspomnianą decyzję.

W związku z jej brakiem komisja finansów złożyła wniosek autorstwa Lepszej Łęcznej o zabezpieczenie 710 000 PLN w budżecie gminy na poczet tej dotacji. Chodziło o to, żeby włodarz za kilka tygodni nie mógł powiedzieć, że pieniędzy nie ma i w związku z tym ich nie wypłaci. Środki miały być przesunięte m.in. z zimowego utrzymania dróg, czy remontów dróg. Oczywiście w momencie otrzymania przez gminę subwencji oświatowej, stworzona w powyższy sposób dziura, zostałaby zasypana. Więc przesunięcie byłoby jedynie chwilowe.

Pomysł komisji finansów bardzo nie spodobał się radcy prawnemu z ratusza. Jaka była argumentacja braku możliwości przeprowadzenia głosowania w tej sprawie? Posłuchajcie poniższych nagrań:


Linii urzędu bronił oczywiście Kosiarski. Jak możecie przypuszczać zrobił to w swoim „stylu”… obrażając radnych.
Czy Aniołek będzie następną edukacyjną instytucją (po liceum na Szkolnej) dotkniętą racjonalizatorską ręką nieomylnego wodza z pl. Kościuszki?

Na koniec radny Fijałkowski jeszcze raz próbował przekonać urzędowego prawnika:

Finalnie, mimo mocnej argumentacji urzędu pt. „bo tak uważam”, głosowanie i tak się odbyło. Wynik głosowania nie może jednak zadowalać:
11 radnych przeciw (Borkowska, Matczuk, Korszla, Bednarska, Łuczyński, Drabik, Filipiak, Nowak, Makara, Szychta-Zagwozdzka, Syta) (Radni, którzy kilka tygodni wcześniej złożyli wniosek o nielikwidowanie gimnazjów, głosują przeciwko pieniądzom dla przedszkola – hipokryzja, czy zwykła głupota?)
9 radnych za (Fijałkowski, Jasielski, Łagodziński, Lendzion, Pawlak, Susz, Mutwicka, Jaskułecka, Skibiński)
1 radny wstrzymał się od głosu (Sawicki)

O co w tym wszystkim chodzi?
Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi. Dzieci przecież nie znikną. Nie rozpłyną się w powietrzu. W wypadku ewentualnego zamknięcia placówki, trzeba je będzie rozlokować w inne miejsca. W jakie? Możemy się tylko domyślać. W kuluarach pojawiają się pogłoski o jakimś prywatnym interesie.

Jeśli posiadacie informacje w tej sprawie, piszcie śmiało na adres redakcja@lle24.pl. Anonimowość jest tradycyjnie gwarantowana. Wasze informacje nie raz już przysłużyły się bardzo ciekawym wpisom na wąsatym blogu. Liczę na to,że i tym razem tak właśnie będzie.

Udostępnij ten wpis!

52 przemyślenia na temat „Niepewny los przedszkola „Aniołek” w Łęcznej! [Audio]

  1. Mimo ze kwestia przedszkola Aniolej sie wyjasnila. To swoje drogą, odrwajac trochę od tematu sa w okolicach Łęcznej przedszkola panstwowe które bardzo chetnie przyjma dzieciaczki np. W Ciechankach leczynskich. Przedszkole otwarte jest już od godziny 6.30 więc godziny pracy też aa tam bardzo elastyczne. Przedszkole oferuje niewielkie grupy i świetna opiekę. Pozostaje kwestia dojazdu- 2 km. Gdyby ktos poszukiwal przedszkola to warto i spojrzec w tamta strone.

  2. A co do opinii o Aniołku to zawsze były świetne a teraz nagle potknięcie jednej osoby ma niszczyć pracę tylu świetnych fachowców? Oczywiście na całej sytuacji chce skorzystać konkurencja ale nawet najpiękniejsze sale nie zmienią tego co kryje przedszkole w środku, są takie, które bywają tylko przechowalniami i jest prowadzony z sercem, z domową atmosferą i otwarty na zdanie rodziców „Aniołek”.

  3. Tu nie chodzi o to kto kogo lubi, albo kto lubi przedszkole, tylko o dzieci, rodziców i pracowników. Dobrze byłoby gdybyśmy wszyscy umieli się czasami wznieść ponad swoje sympatie i interesy…zamiast dziwić się, że pan Fijałkowski broni dużej społeczności choć ktoś sugeruje, że ktoś wśród niej popierał pana Kosiarskiego

    1. Przepraszam bardzo ale dlaczego prywatne przedszkole ma twoim zdaniem nie dostać pieniędzy. Moje dziecko chodzi do tego przedszkola i jest takim samym dzieckiem/obywatelem na które burmistrz dostale pięniądze ponieważ chodzi dz przedszkola. Nie wiem dlaczego te pieniądze miałby zatrzymać.

      1. Np. dlatego, że p. dyrektor zapomniała złożyć wniosku na czas. I tu nie chodzi o to czy twoje dziecko tam chodzi czy nie. Dziwi mnie to, że zapomniała złożyć w Łęcznej a w Kijanach złożyła…

        1. W Spiczynie złożyła też w tym czasie, ale tam nie dziennika korespondencji elektronicznego tylko ręczny i nie ma urząd certyfikatu ISO i biura obsługi klienta tylko podstępna i nie bezinteresowna sekretarka, przemyciła to z inną datą.

  4. Bartolu, zacznę od tego,że jestem przeciwnikiem tego co dzieje się obecnie w Łęcznej. Chcę zmian. Ale bądźmy obiektywni. Aniołek to prywatna firma, nie działa od wczoraj, tylko od kilku lat i od kilku lat otrzymuje subwencje. Należy zadać pytanie, kto i dlaczego nie dopełnił swoich obowiązków, skoro od lat składał jak przypuszczam „sztampowy” wniosek do UM w tych samych terminach. Uważam, że w tym przypadku winy Kosiarskiego ani urzędu nie ma żadnej. Tylko dobrą wolą urzędu będzie rozpatrzenie wniosku Aniołka złożonego po terminie. Co z dziećmi? To pytanie przede wszystkim do szefostwa Aniołka. Myślę, że rozwiązanie by się znalazło, są inne przedszkola w Łęcznej. Przypuszczam, że gdyby chodziło o inną placówkę/ instytucję, która dostałaby tak duża dotację na podstawie wniosku złożonego po terminie, to już część radnych zawiadomiłaby RIO, NIK, ABW, CBA, Prokuraturę i Policję. I to mi się w nich nie podoba, ta „filozofia Kalego”.

    1. Rozumiem argumenty o których wspominasz i zgadzam się z nimi. Pytanie tylko dlaczego od czterech miesięcy nie ma decyzji w sprawie? Jesli bylaby nawet negatywna to sądzę, że do tego czasu panie odwołały by się od niej i dawno otrzymały pieniądze. Zastanawia mnie mocno zwloka burmistrza.

  5. A dlaczego administracja przedszkola nie złożyla wniosku w terminie? przecież nie chodziło o 500 czy 1000 tylko o 710000!!!!
    Ludzie takich terminów się nie przegapia.
    Ktoś powinien ponieść za to odpowiedzialność, zwłaszcza że ta kwota to być albo nie być dla placówki.

    1. Zgadza się, lecz jak widać i taki termin mozna przegapić. Można też powiedzieć, że w takim wypadku płaci się „gapowe”. Pytanie tylko co z dziećmi?

      Aniołek ma dwie placówki jedną w Kijanach (i tam złożono wniosek w terminie) i drugą w Łęcznej tutaj faktznie była (kilkudniowa jak podają panie z przedszkola) obsuwa.

      I jeszcze jedna ważna rzecz o której nie wspomniałem we wpisie. W wypadku przeniesienia dzieciaków do placówki publicznej, miasto płaci 100% dotacji. W wypadku placówek niepublicznych (takich jak np. Aniołek) jest to 75%.

      1. Ja to wszystko rozumiem, ale odwróć trochę sytuację. Załóżmy że urzędnicy ratusza nie złożyli w terminenie wniosku o dotację unijną…kto wtedy będzie winny? Unia?
        Myślę że jeśli burmistrz nie znajdzie lepszego rozwiązania to dotacje przyzna, ale nie dajmy się szantażowac monopolistom.
        Takie sprawy powinno się załatwiac inaczej.

        1. Zgadzam się z Tobą i dziwi mnie reakcja niektórych osób… Przecież to są duże pieniądze. Oczywiście pytanie teraz co z dziećmi? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że obie panie zapomniały złożyć tego wniosku… i żeby było jasne-daleko mi od tego by bronić burmistrza-wręcz przeciwnie.

          P.S. A jedna z pań dyrektor przed wyborami tak dobitnie dawała do zrozumienia żeby na Kosiarskiego głosować, bo p. Fijałkowski nie ma doświadczenia i oświata ucierpi…. ciekawe…. 🙂

          1. Nie pierwsza która dała się Kosiarskiemu omamić i pewnie teraz żałuję. Ale jak można wierzyć Kosiarskiemu który całe życie pluł na nauczycieli i tyle bałaganu w łęczyńskiej oświacie narobił.

          2. Nie mam problemu z tym, że Panie popierały mojego przeciwnika. Tu najbardziej chodzi o dzieciaki i ich rodziców. Zgodnie z art 90 ust. 2g ustawy o systemie oświaty burmistrz może wyrazić zgodę na odstąpienie od terminu na złożenie wniosku o przyznanie dotacji, którego to terminu Panie niedotrzymały. Pytanie tylko dlaczego zwodzi wszystkich już kilka miesięcy zamiast podjąć decyzję?
            Chciałbym, aby ta sprawa została jak najszybciej załatwiona pozytywnie.

            1. Zdrowe podejście 🙂
              Tylko bardziej chodziło mi o to, że ludzie ślepo zawierzają Kosiarskiemu… Przykład sprzed miesiąca: jedna z sąsiadek żali się, że burmistrz jest obojętny na jej prośby, że ona już go tyle prosiła o pewne rzeczy. Więc jej poradziłam, żeby napisała mejla czy też zadzwoniła do któregoś z radnych Lepszej Łęcznej. O to co usłyszałam: „Pani chyba żartuje! To jest opozycja! Jak ja mogę tak za plecami burmistrzowi”. Więc sami widzicie…

      2. Dotacja przekazywana prywatnemu przedszkolu wynosi 75% tego co dla samorządowego przedszkola. Tylko istotne jest, że przedszkole samorządowe nie pobiera od rodziców czesnego co miesiąc (jest to ustawowo zabronione), jedynie może pobierać od rodziców opłatę za wyżywienie dziecka. Natomiast w prywatnym przedszkolu nie ma ograniczeń co do opłat dodatkowych, mogą ustalać opłatę jaką chcą, aby tylko rodzice płacili, i tak robią. Prywatne przedszkole to jest zwyczajny biznes jak każdy inny. Przez rok będą musieli dokładać do interesu, co w dzisiejszych czasach nie jest niczym niezwykłym. Za brak staranności trzeba ponosić konsekwencje, a nie płakać.

          1. Dlaczego ci żal „przedszkolaka” przecież jesteśmy dorośli. W którym miejscu napisał, że cieszy się że „komuś będzie gorzej”? Napisał o konsekwencjach i o tym jak wygląda sprawa dotacji.