Temat transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa zawartych przez osoby jednopłciowe budzi w całej Polsce silne emocje i szeroką dyskusję prawno-społeczną. Do burmistrza Łęcznej skierowałem szereg pytań w tej sprawie.
Z odpowiedzi burmistrza wynika, że do Urzędu Stanu Cywilnego w Łęcznej jak dotąd nie wpłynął żaden wniosek o transkrypcję aktu małżeństwa zawartego poza granicami kraju przez osoby tej samej płci. Jednocześnie władze miasta – w piśmie podpisanym przez zastępcę burmistrza, Bartłomieja Zwolakiewicza – zaznaczają, że nie odrzucają z góry takiej możliwości. Każdy ewentualny wniosek będzie poddawany indywidualnej ocenie formalno-prawnej, a sposób jego rozpatrzenia zależy od okoliczności sprawy, rozwiązań systemowych oraz przepisów obowiązujących w momencie jego rozpatrywania.
Kwestia transkrypcji rodzi liczne kontrowersje, przede wszystkim ze względu na zapisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 18 ustawy zasadniczej jednoznacznie określa małżeństwo jako „związek kobiety i mężczyzny”, co dla wielu prawników i samorządowców stanowi barierę nie do przejścia przy próbie transkrypcji lub wpisania zagranicznego aktu małżeństwa osób homoseksualnych do polskich ksiąg stanu cywilnego.
W polskich samorządach zarysowały się dotychczas dwa skrajne podejścia do tego problemu:
- Z jednej strony pojawiają się włodarze, tacy jak Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, którzy dopuścili wpisywanie tego typu aktów do polskich rejestrów.
- Z drugiej strony znajdują się samorządowcy, tacy jak Burmistrz Zakopanego, którzy twardo zapowiedzieli brak możliwości przeprowadzania transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych w urzędach pod swoim patronatem.
Jakie opinie w sprawie transkrypcji mają Czytelnicy, Mieszkańcy Łęcznej?
Czy Urząd Stanu Cywilnego w Łęcznej powinien umożliwiać transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci, czy też ze względu na przepisy Konstytucji RP powinieneś kategorycznie odmawiać takich wpisów? Dajcie znać w komentarzach.

