Obserwatorzy lokalnej przyrody oraz autorzy fanpage’a Pół Wieprza [LINK] opublikowali w mediach społecznościowych niepokojące nagranie wideo przedstawiające zrzut ścieków wprost do wody na wysokości oczyszczalni w Milejowie. Zarejestrowany materiał pokazuje nieznaną ciecz wpadającą do rzeki, co wywołało falę oburzenia wśród lokalnej społeczności.
Smród chemikaliów i osad na dnie rzeki
Sytuacja na miejscu wygląda dramatycznie. Jak relacjonują autorzy nagrania, poniżej miejsca zrzutu unosi się gęsta piana oraz odpychający zapach. Co gorsza, rzeka na długości co najmniej 4 kilometrów została pokryta szaro-burą substancją w postaci „farfocli” i osadu, który oblepia dno rzeki, roślinność oraz wszystko, co znajduje się w wodzie.
Wędkarze, którzy od lat łowili w tym rejonie, opuścili ten odcinek rzeki. Z ich relacji wynika, że problem nie jest nowy i trwa już co najmniej kilka tygodni. Zauważają oni, że tak gęsty osad może oblepiać nie tylko rośliny, ale również skrzela ryb, stanowiąc dla nich śmiertelne zagrożenie.
Czym jest wpuszczana substancja?
Na chwilę obecną trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki jest skład chemiczny zrzucanej cieczy. W komentarzach pod opublikowanym materiałem pojawiają się różne hipotezy. Część mieszkańców i wędkarzy sugeruje, że zjawisko może mieć związek z sezonowym skupem pomidorów i działalnością lokalnego przemysłu przetwórczego.
Jednak świadkowie zwracają uwagę na ewidentnie chemiczny charakter odoru. Jeden z mieszkańców opisał go jako zapach przypominający „czyszczenie starego filtra od pralki” oraz mieszankę domowej chemii – detergentów, proszków i płynów do prania. Inni zwracają uwagę na możliwą obecność amoniaku.
Brak reakcji mimo zgłoszeń?
Autorzy profilu Pół Wieprza poinformowali, że sprawa została formalnie zgłoszona do odpowiednich organów i służb ochrony środowiska. Mieszkańcy podkreślają jednak z frustracją, że wcześniejsze zgłoszenia ze strony wędkarzy nie przyniosły do tej pory żadnych rezultatów.
„Rozumiemy znaczenie przemysłu dla Milejowa. Ale mamy XXI wiek i są już technologie pozwalające na skuteczne oczyszczanie ścieków! Może za mała jest presja, żeby je stosować” – apelują twórcy fanpage’a, wzywając lokalne media do interwencji i nagłośnienia problemu.
Rzeka Wieprz na tym odcinku sprawia wrażenie dewastowanej, a lokalna społeczność oczekuje pilnych kontroli ze strony Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, jak również jednoznacznych wyjaśnień dotyczących składu zrzucanych substancji.
