Bariera 10 zł pękła. Droższe dojazdy z Łęcznej do Lublina to dopiero początek podwyżek

Codzienny dojazd do pracy, na uczelnię czy do lekarza staje się dla mieszkańców powiatu łęczyńskiego coraz poważniejszym obciążeniem budżetu. Bilet jednorazowy na popularnej trasie z Łęcznej do Lublina osiągnął właśnie pułap 10 złotych.

Choć dla wielu pasażerów to wydatek drastyczny, większość z nich rozumie bezpośrednią przyczynę decyzji przewoźników.

Ceny paliw na stacjach benzynowych po raz kolejny szybują w górę, nie pozostawiając firmom transportowym żadnego pola do manewru. Mieszkańcy, choć zrezygnowani, wiedzą, że brak korekty cenników oznaczałby po prostu likwidację kolejnych kursów. Prawdziwe wzburzenie budzi jednak postawa władz centralnych. W ocenie wielu obywateli polski rząd zachowuje się biernie i nie podejmuje żadnych realnych działań, które mogłyby ulżyć portfelom Polaków. Zamiast tego obywatele są świadkami kolejnego odsłony politycznej wojny na szczytach władzy, w której – jak zwykle – jedynymi przegranymi pozostają zwykli ludzie.

Droższe bilety autobusowe to jedynie wierzchołek góry lodowej. Dynamicznie rosnące koszty transportu i logistyki już za chwilę przełożą się bezpośrednio na ceny podstawowych produktów na sklepowych półkach, napędzając kolejną falę drożyzny.

Polityczny klincz wokół podatku od nadzwyczajnych zysków

W tle rosnących cen paliw toczy się ostry spór legislacyjny. Obecnie ma miejsce już druga próba wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem – w lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował poprzednią ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Kancelaria Prezydenta uzasadniała tę decyzję poważnymi zastrzeżeniami prawnymi, wskazując między innymi na złamanie zasady niedziałania prawa wstecz.

Dla rządzących decyzja głowy państwa stała się dogodnym pretekstem. Gabinet Donalda Tuska próbuje przerzucić pełną odpowiedzialność za brak skutecznych rozwiązań osłonowych i indolencję gospodarczą na osobę prezydenta, obwiniając go o blokowanie dochodów budżetowych.

Gdy zaledwie kilka miesięcy temu decydowano o podpisaniu tzw. „niemieckiego kredytu” SAFE, rząd potrafił ominąć potencjalne przeszkody i do finalizacji umowy w ogóle nie potrzebował podpisu prezydenta. Gdy jednak chodzi o realne zmniejszenie ciężarów nakładanych na obywateli lub wypracowanie zgodnych z Konstytucją przepisów, polityczna odpowiedzialność chętnie zrzucana jest na Pałac Prezydencki.

Dopóki priorytetem Koalicji Obywatelskiej pozostanie polityczne przeciąganie liny, dopóty skutki kryzysu będą uderzać bezpośrednio w mieszkańców miast i wsi. A ci za przejazd z Łęcznej do Lublina muszą płacić już 10 zł – i nic nie wskazuje na to, by na tym podwyżki się skończyły.

Nie zapomnijcie się szeroko uśmiechnąć. Zwolakiewicz z Bojarskim pokażą Wam jak to zrobić 🙂

Udostępnij ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.