Burmistrz Kosiarski nie nawoływał do nienawiści

Jak podaje PAP, Prokuratura Rejonowa w Lublinie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wypowiedzi burmistrza Łęcznej o obcokrajowcach handlujących na łęczyńskim targowisku. Poseł Michał Kabaciński (Twój Ruch), który złożył doniesienie, poprosił o uzasadnienie decyzji, zapowiada także interwencję u Prokuratora Generalnego.

Prokuratura sprawdziła na podstawie nagrań i protokołu, że burmistrz rzeczywiście użył takich słów, jednakże nie wypełniają one znamion przestępstw opisanych w artykułach 256 par. 1 oraz 257 Kodeksu karnego. Postanowienie w tej sprawie jest już prawomocne.

Zdaniem prokuratury, określenie „kolorowy” nie odnosi się do żadnej konkretnej grupy ludzi ze względu na ich przynależność rasową, etniczną czy narodową, dla osób o białej karnacji, „może to być każda osoba o innym kolorze skóry. – Użycie tego określenia może być odbierane negatywnie społecznie, lecz nie w każdym przypadku będzie określeniem znieważającym – powiedziała Syk-Jankowska.”

Według mnie jest to porażka wymiaru sprawiedliwości, mogąca w przyszłości doprowadzić do tego, że „kolorowych misiów” będzie znacznie więcej. To zadziwiające, że sprawa, która bulwersuje przedstawicieli Wojewody lubelskiego czy organizacje antyrasistowskie, nie stanowi poważnego problemu dla lubelskiej Prokuratury.

Udostępnij ten wpis!

5 przemyślenia na temat „Burmistrz Kosiarski nie nawoływał do nienawiści

  1. A ja uważam, że to jest twoja osobista porażka, a nie porażka wymiaru sprawiedliwości. Nabiłeś piany z niczego, myślałeś, że zawojujesz tanim, pustym paszkwilem Urząd Miasta, a okazało się, że wystawiłeś się na pośmiewisko.

  2. A moim zdaniem w tym wypadku ludzie potrafią robić z igły widły, obrócić wypowiedzi kota ogonem tak aby oczernić osobę w oczach innych. Decyzja prokuratury jest moim zdaniem słuszna. Ludzie potrafią tylko czyhać jak sępy, żeby zrobić komuś złą opinię w oczach innych, żałosne.

    1. Czy uważasz, że takim językiem powinien posługiwać się publicznie burmistrz 20-tysięcznego miasta?

  3. Moim zdaniem takie słowa nie powinny w ogóle paść z ust osoby publicznej jaką jest burmistrz/wójt/prezydent miasta. Rozumiem oburzenie, że przez „łączenie” stoisk na targu do um wpływa mniej pieniędzy ale do pełnionej funkcji należy używać odpowiedniego słownictwa i nie robić z gminy rynsztoku.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.