Dzisiaj rano otrzymałem wiadomość, że „ciąg pieszo-jezdny” przy ulicy Wyszyńskiego w Łęcznej doczekał się poprawek. O sprawie pisałem w tym artykule. Nawierzchnia ciągu, została wyrównana i tym samym utwardzona. Najwidoczniej, dopiero mocne nagłośnienie takich spraw szerszej publice (w tym Posłowi), dopinguje naszego „dobrego gospodarza” do pracy… Przypuszczam, a są to przypuszczenia graniczące z pewnością, że za tak długi czas „załatwiania tej skomplikowanej sprawy”, żaden cenny włos na głowie włodarza nie ucierpiał.
Jak zwykle, dla niedowiarków mamy zdjęcia po poprawkach

PS. Przecież nawet burmistrz wie, że „da się”. Posłuchajcie (LINK)
Nie trzeba było budować się w szczerym polu to nie byłoby problemu z dojazdem. w samej Łęcznej jak i w okolicy jest dużo lepszych miejsc. Buduje się jeden z drugim byle gdzie a później mają pretensje do Pana Burmistrza.
popieram. nie stać było na działkę przy asfalcie ale stać na dopominanie się. Źle miasto zrobiło naprawiając tą ulicę, bo teraz jegomość będzie w zimę dopominał się, żeby mu odśnieżyć pod sam garaż ! źle !
Wy jesteście niepoważni. To skoro burmistrz wyraża zgodę na to żeby budować się w takim miejscu i chętnie jeszcze wyciąga za to pieniądze to wina ludzi, że chcą tam stawiać dom? Skoro jest miejsce dające możliwość budowy to zarządca ma obowiązek dbać o drogę do posesji!
Nawet nie wie gdzie ta droga bo łaska przeczytać o co chodzi w całym artykule ale najwięcej ma do powiedzenia.
Miłego mieszkania w bloku
Konrad, spracyzuj lepiej o kogo Ci chodzi
o Bernardo oczywiście
Tylko tak się wyświetlają te komentarze nieczytelnie.
eliia z Tobą zgadzam się w 100%. Burmistrz wymaga płacenia podatków na rzecz miasta to więc i ludzi wymagają coś od niego.
Dzięki Bernardo w moim codziennym życiu zawitał uśmiech :D. Normalnie zakochałam się w nim
A co to za firma poprawiała? Niezła robota. JA potrzebuję takich fachowców żeby mi drogę dojazdową poprawili do domu. Naprawde fachowcy…
Wydaje mi się, że to bardzo, krótkotrwałe rozwiązanie i coś żeby po prostu zatkać ludziom usta. Zamiast zrobić coś co będzie mocne i trwałe jak zwykle odwala się takie coś.
Zgadza się. Jednak w tej sprawie sam zainteresowany, nie miał aż tak dużych wymagań. Wiedział przecież, że zwraca się do „łęczyńskiego urzędu”
W przyszłym roku będzie pewnie taka sama sytuacja.