Łęczna: Droga w Leopoldowie dziurawa jak szwajcarski ser. Włodarski dezinformuje mieszkańców! [Dużo Zdjęć]

Opadają nam już ręce, od kilku lat chodzimy systematycznie do burmistrza, który odsyła nas do starosty – piszą mieszkańcy Leopoldowa, którzy od lat czekają na skuteczne utwardzenie gminnej (podległej burmistrzowi) drogi. Tym gruntowym odcinkiem jeżdżą dziesiątki mieszkańców dziennie. Kilka lat temu była nawet petycja, którą podpisało prawie 50 osób. Wszystko na nic! Mamy serdecznie dość nieudolności burmistrza – mówią mieszkańcy i proszą o nagłośnienie sprawy.

Mieszkańcy napisali wiadomość, której fragmenty publikuję niżej:

„Od dobrych kilku lat wraz z mieszkańcami, którzy codziennie jeżdżą tą drogą (łączy kilka miejscowości) walczymy o remont tej drogi. Droga przebiega w wąwozie, jest zarośnięta, przez co w okresie zimowym często nie mamy możliwości wyjazdu czy wjazdu na posesję, bo zawiewanego śniegu jest po pas. Do łęczyńskiego ratusza dzwonimy nawet po kilkanaście razy, żeby ktoś łaskawie przyjechał i ją odśnieżył.

Jest to droga gminna, płacimy tak samo podatki ale niestety burmistrz od wielu lat nas raz odsyła. A to gdzieś indziej, a to obiecuje, że zrobi, czy jak na ostatniej wizycie 31.03,2023 ze nic nie może zrobić. Tymczasem na zakątki relaksu potrafi znaleźć pieniądze.

Ubiegłej zimy karetka nie mogła wyjechać z pacjentem, bo droga była zasypana i trzeba było czekać aż ktoś ją odśnieży. Czy naprawdę musi dojść do tragedii żeby ktoś się tym naprawdę zajął?”


Chodzi o drogę oznaczoną kolorem czerwonym na mapie. „Niebieska” to droga główna – już wyasfaltowana. Fragment zielony to wyasfaltowany odcinek, który będzie dokończony w tym roku (szczegóły poniżej).

Zdjęcia tej drogi możecie zobaczyć poniżej. Tak mieszkają ludzie w gminie Łęczna w XXI wieku!

Mieszkańcy na bieżąco kontaktują się z burmistrzem i jak twierdzą, są cały czas są przez niego wprowadzani w błąd. Pod koniec lutego przekazał im, że w grudniu 2022 grupa radnych przekazała 400 tysięcy na dokończenie remontu drogi powiatowej (oznaczonej wyżej kolorem zielonym). Próbował nas przekonywać, że te pieniądze powinny być przekazane właśnie na naszą drogę. Zapomniał tylko powiedzieć, że sam chciał tą kwotę przeznaczyć na zakup klimatyzacji i fotowoltaiki w ratuszu, lecz radni zabrali mu te pieniądze (LINK).

Tak sobie poczyna akrobata z placu Kościuszki. Lechu, naprawdę myślałeś, że to nie wyjdzie?

O drogę zapytałem radnych, którzy zgodnie potwierdzają, że jej remont jest konieczny i trzeba znaleźć na to pieniądze. Na pierwszy ogień idzie oczywiście dokończenie rozpoczętego fragmentu. Ale nic to jednak straconego, bo przed nami próba optymalizacji kosztowej, po audycie w łęczyńskiej oświacie. Ta może przynieść nawet kilka milionów złotych oszczędności. Jeśli Włodarski nie będzie opóźniał wdrożenia zaleceń z tej kontroli, to dodatkowe pieniądze mogą pojawić się jeszcze w tym roku.

Do sprawy z pewnością wrócę za kilka miesięcy.

Udostępnij ten wpis!

5 przemyślenia na temat „Łęczna: Droga w Leopoldowie dziurawa jak szwajcarski ser. Włodarski dezinformuje mieszkańców! [Dużo Zdjęć]

  1. .. wszystko wiadomo , byłem dzisiaj w urzędzie – aj jaka kosteczka przed pałacem , ale co nowego zobaczyłem to , to że dwie paniusie już na wlocie w akwarium siedzą i w pocie czoła za … siedzą !!!. Na ich pensyje wystarczyć musi …. Jedno wielkie bagno – jak w Leopoldowie …..

  2. Ważne ze sołtyska ma asfalt wylany pod swój wjazd drogą którą nie jeździ kilkadziesiąt aut dziennie jak ukazaną na zdjęciach, ale żeby zainteresować się innymi mieszkańcami to po co? Ważne że pieniążki sobie wkłada do kieszeni!

    1. Z tego co wiem to co 5 lat na wyborach nie ma żadnego chętnego, więc może się w końcu zgłosisz i pokażesz nam to zainteresowanie i zaangażowanie… Chętnie byśmy zobaczyli jak Ci idzie, może byś coś załatwił jak w internecie jesteś taki mądry i zaradny…

      1. Po pierwsze nie jestesmy na ty, a przeczuwam, że napisał to ktoś od sołtyski wiec tym bardziej;) Jakbym mogła i tam mieszkała chętnie bym startowała, jednak tylko przyglądam się temu cyrkowi z boku i współczuje mieszkańcom takiego sołtysa co nie ma za krzty wstydu, że zrobiła sobie asfalt pod swoj wjazd a inni mieszkańcy muszą męczyć się drogą ukazaną na zdjeciach. Mądry i zaradny? Z tego co wiem sołtyska nie raczyła ani razu zająć się sprawą, nawet po tym jak karetka nie mogła wyjechać. Ma dojść do tragedii, żeby wreszcie poszła na zebranie rady, sprobowała przynajmniej, żeby ktoś zajął się remontem drogi? To nie jest trudne, nie trzeba być wielce „mądrym i zaradnym” wystarczy chcieć, ale po co? Asfalcik ma pod swój wjazd, pieniążki dostaje za nic, wiec nic jej więcej nie potrzeba😂 Wie doskonale ile razy mieszkańcy chodzili, prosili, błagali, wysyłali pisma o naprawienie drogi, ale po co wesprzeć i pomóc prawda😂 Wiec zaanagażowanie mieszkańców i zainteresowanie jest od wielu lat nagle go nie ma? Na piśmie ukazane jest, że była petycja, pisma, jednak to wszystko na nic, a soltyska nawet nie raczyła SPRÓBOWAĆ pomóc, żeby sprawa ruszyła do przodu. Zastanawiające jednak ciagle jest jedno; czy soltyska i jej rodzina naprawdę nie ma wstydu, że wylano asfalt pod jej wjazd, a dalej są tylko 3 gospodarstwa, a drogą o której mowa w artykule jezdzi dziesiatki ludzi dziennie i łączy kilka miejscowości, muszą męczyć się i uważać, aby nie uszkodzić sobie samochodu, albo go całego nie ubrudzić. O zimie nie wspominając jak przez to, że droga jest w wąwozie śnieg czasami tak zawiewa, że nie da się wyjechać i kto dzwoni, aby ją odśnieżyć? Mieszkańcy po kilkanaście razy, a nie soltyska, bo ona ma piękną drogę i co ją będą interesować mieszkańcy, niech karetka się zakopuje i niech kiedyś dojdzie do tragedii❤️ Przecież dostaje pieniądze z komitetu sołeckiego i te pieniądze mogłyby być przeznaczane na chociażby zasypanie dołów, ale może zbiera sobie na nowy samochód.

  3. W grudniu i styczniu ani razu nie zobaczyłem śmieciarki. O dojechaniu do pracy czy zawiezieniu dziecka do przedszkola czasem można tylko pomarzyć. A do tej pory nie ma szans żeby szambiarka do mnie dojechała. W grudniu jazda ekstremalna quadem do karetki, zakopany wóz strażacki,reasumując życie uratowali, ale podróż na się zakończona przeziębieniem korzonków, 2 tygodnie paraliżu. 3 samochody w domu i potrzeba wymiany alternatora w każdym, wszędzie zatarte łożyska i błoto z marazem w obudowie, stale 1 samochód uszkodzony😭, a to coś urwane, a to coś uderzone, a to jakaś kontrolka paraliżuje pojazd i oczywiście wisienka na torcie, czym wyższe zawieszenie tym głębsze koleiny w drodze na wiosnę. Tak mogę wymieniać bez końca. Ratusz dzielnie wspiera mówiąc „nie tylko Pan ma problemy”. Tak źle jak teraz to w ostatnich 10 latach nie było

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.