Co z ogrzewaniem w Skarbku? Mierniki z kaloryferów zarządu wyparowały? [Zdjęcia]

Dzisiejszy temat zainicjowali mieszkańcy bloków będących w zarządzaniu spółdzielni mieszkaniowej Skarbek. Jak informują, po wymianie mierników ciepła na kaloryferach ich rachunki za ciepło wzrosły. Mieszkańcy próbują ustalić dlaczego!
Jak się okazuje, na kaloryferach w pomieszczeniach biurowych spółdzielni nie ma zainstalowanych mierników! Jeden leży.. za szklaną witryną w regale.

Mieszkańcy twierdzą, że po wymianie podzielników ciepła na urządzenia elektroniczne, odnotowali znaczny wzrost opłat za „ciepłe kaloryfery”. Jeden z mieszkańców postanowił wyjaśnić sprawę u źródła. Udał się w tym celu do biura SM Skarbek w Łęcznej. Tam przedstawił swoje odczucia i poprosił o świadectwa legalizacji zainstalowanych mierników. Jak twierdzi, żadnych dokumentów nie otrzymał, a po burzliwej rozmowie został wyrzucony z biura pod groźbą wezwania policji.
Naprawdę osobliwy przykład obsługi Klienta. Jest on możliwy tylko w wypadkach, gdy władza zasiedziała się na stołku i nie widzi możliwości aby ktokolwiek miał ją z tego stołka zdjąć.

Wychodząc, mieszkaniec spostrzegł, że na żadnym z kaloryferów umiejscowionych w pomieszczeniach spółdzielni nie ma zainstalowanego podzielnika. Wykonał poniższe zdjęcia:

Prezes spółdzielni miał mu na to odpowiedzieć, że oni rozliczają się na zasadach ryczałtu… O ryczałtowym rozliczaniu mieszkańców oczywiście nie ma mowy.

Nagle w witrynce meblowej mieszkaniec zauważył znajomy podzielnik. Zobaczcie go i Wy:

To urządzenie demonstracyjne – miał wytłumaczyć prezes. 🙂

Mieszkańcy czują się oszukani i zamierzają w tej sprawie podjąć kroki prawne. Niewątpliwie sprawą powinna zająć się także rada nadzorcza spółdzielni.

Domyślam się, że bloga czyta więcej osób, które mieszkają w blokach zarządzanych przez SM Skarbek. Napiszcie proszę w komentarzach jak wyglądają obecnie Wasze rachunki za ciepło. Wzrosły, a może spadły?
Dobrze byłoby aby prezes spółdzielni odniósł się do tych doniesień i przekazał świadectwa stwierdzające, że zamontowane liczniki są certyfikowane i działają według określonych norm.

Udostępnij ten wpis!

69 przemyślenia na temat „Co z ogrzewaniem w Skarbku? Mierniki z kaloryferów zarządu wyparowały? [Zdjęcia]

  1. ja dopłaciłam ok 3200zł ! mieszkanie wynajmuje po innych osobach i każdy również miał tu problem z dopłatami. w tym roku marzne, siedzę w kurtce i…szukam innego mieszkania. obliczyłam, że kalaryfer ustawiony na 2,5 w ciągu 48h ,,nabił,, 8 jednostek(po ok 1 zł ). był ledwo ciepły. mam 3 kaloryfery więc…za 1 dzień ok 24zł wychodzi i ciepło wcale nie jest. taka przestroga. pozdr

  2. Ja od pięciu lat dopłacam po 500 zł , w batorym, żałosne, w pierszym roku jak się urodziło dziecko to grzaliśmy farelka, wielki błąd bo wyszło nam 1200 zł,bo w domu chłód,
    ale dlatego ze sąsiad z dołu woli zimno wiec nie nie grzeje, ma oczywisciw zwroty, male ale zawsze to zwrot,mieszkanie ostatnie , klatka zimna bo grzejnika nie TRZEBA wlaczyc! Pokój przynależy do klatki to się dało wejść ,wiec grzalismy. A ja mam najwyraźniej płacić,

    Dodam najcieplej nam było jak na dworze było -10 i wiecej bo wtedy wszyscy grzali i szczerze w czym tu sens, jak bym chciała to powinnam nawet włączyć 10 grzejników, a rozliczenie grzejnika powinno wskazywać tyle ile sam żuzyl.

  3. Spółdzielnia to My a nie reprezentujący ją na chwilę obecną ludzie.Kto jest dla kogo???”Nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa”Czas skończyć z takimi przedstawicielami wspólnoty.

    1. tyle że ta cała banda uważa na opak to my jesteśmy kury do znoszenia złotych jaj Spółdzielnia to ;konsument”

  4. ja liczyć też potrafię cały rok zaliczkowo w czynszu na ogrzewanie + co 3 m-ce opłata za podgrzanie wody +to co na sławetne mierniki + vat naliczany skrupulatnie przez;każdego z od przesłania do lokatora ————to absurd ,absurdem naliczany

  5. Przecież to nie wina firmy, że tyle płacimy! Ludzie, pora się ogarnąć i doprowadzić do zmiany zarządu i rady w tej spółdzielni, bo to oni decydują o takich rzeczach. Zobaczcie w rozliczeniach, że przez 10 lat będziemy płacić za podzielniki! Podobno ponad 60% płacimy jakiejś opłaty uzależnionej od metrażu, a tylko 40% to faktyczne koszty rozliczenia ciepła. Żałuję, że nigdy się tym nie interesowałem, ale jest możliwość rozliczeń innego typu, np. ryczałtowych. Najbardziej denerwującej jest jednak to, że Spółdzielnia wydaje się nie dbać o interesy mieszkańców. Oczywiście w kwitach pewnie wszystko gra, pewnie wszyscy zostaliśmy poinformowani, albo nie braliśmy udziału w jakichś zebraniach… Jak kupowaliśmy tu mieszkanie to Skarbek uchodził za najlepszą spółdzielnię, a teraz wszystko się totalnie odwróciło. Proponuję założenie jakiejś strony na Facebooku. Trzeba się zgrać i na walnym zebraniu odprawić z kwitkiem naszych „dobroczyńców”. Inaczej nic sie nie zmieni.

    1. a to ci nowość cały rok płacimy w czynszu ryczałt za ogrzewanie + co 3 miesiące za podgrzanie wody .bezsensowne sa te całe pomiary te niedopłaty ,oraz nadpłaty .dla spółdzielni czysty zysk—————–basta

      1. najwyższy czas ten problem rozwiązać bo ten problem będzie narastał dopóki zarząd spółdzielni będzie dla samego siebie zrządzać i robić dla siebie wygodne ustawki

  6. Mam dom 130metrow, ogrzewany gazem i w okresie zimowym dogrzewany kominkiem.
    Temperatura w domu 24-25 stopni.
    Roczny rachunek za gaz (z grzaniem wody i gotowaniem) 2500/rok. Koszt drewna do kominka ok 700/rok.
    Średnio miesięcznie wyjdzie jakieś 270pln…
    Wychodzi na to że spółdzielnia to biznes za pieniądze właścicieli mieszkań…

    1. w 100% racja że tylko w takich spółdzielniach to biznesy się robi na koszt lokatorów mając spółki remontowe bez przetargów podaje się kasę i jakby za mało to jeszcze kredyty zaciąga się bo lokator zapłaci mam tez podejrzenia iż owe spółki to wyglądają na kolesiowe lub rodzinne układy ponieważ wykonawstwo i nadzór prac zerowy

  7. Współczuję wszystkim, ale gdzie Państwo byliście przez tyle lat?
    Czy chodziliście na zebrania grup członkowskich, kto wybrał Waszego przedstawiciela „Pani – Pan”-wątpię, wybierają ich ludzie Spółdzielni jak pani Prezes, czy niby jej zastępca, tak na marginesie nie wiem po co tam jest?
    Ale nie mi oceniać jego kompetencje – sami pewnie teraz ocenicie?
    Prawdopodobnie ciepło w Łęczyńskiej Energetyce trzeba zamawiać, ale najgorsze jest to, jak zgadnąć ile trzeba przypisać na dany blok?
    Dopytajcie Kto w spółdzielni to robi?, bo nietrafione zamówienie jest kosztowne.
    Kto to wyliczał? tu bym szukał winowajcy 😉
    Co miesiąc są prowadzone odczyty mierników cieplnych w Waszych blokach ( są one w węzłach cieplnych ).
    Dwóch pracowników co miesiąc odczytuje zegary i mierniki w węzłach cieplnych a wszystko jest udokumentowane w Spółdzielni i w Łęczyńskiej Energetyce, bo jeden pracownik jest ze spółdzielni a drugi z łęcz. energetyki.
    Wszystko to jest do sprawdzenia, bo na tej podstawie prowadzone są rozliczenia finansowe i niech Was Zarząd w CH. nie robi.
    Każdy miesiąc można sprawdzić oddzielnie, licznik jest w węźle w piwnicy w bloku a mieszkanie Wasze wiadomo do którego węzła cieplnego jest podłączone i to jest niepodważalne.
    Firma rozliczająca podzielniki przelicza jednostki z podzielników na to co odczytały mierniki w węzłach, oczywiście doliczają swoją prowizję za odczyt podzielnika, uzupełnienie tzw. „fiolki” i gotowość i tak to się kręci.
    Nikt nie potrafi Państwu powiedzieć ile kosztuje tzw. jedna „KRESKA” na podzielniku – Nikt tego Wam nie POWIE! 100%-szkoda pytać.
    Za M3 wody wiemy, za śmieci wiemy a za ciepło? – mamy tylko płacić.
    Wszystko to się obraca wokół naszych kieszeni lokator to szary „członek” 😉 w spółdzielni ma płacić i najlepiej aby Zarządu nie krytykował – regularnie wnosił opłaty i nie zalegał z czynszem.
    A oni postarają się wybrać w przetargu „najlepszego”$$$ 😉 wykonawcę i wszyscy jakoś przeżyjemy.
    Chodźcie na zebrania lokatorów w spółdzielniach , bo Oni wszystkich mają za maszynki do płacenia.
    Powodzenia, w grupie można zdziałać dużo.

    1. kilka lat temu spółdzielnia popełniła błąd przy „zamówieniu ciepła” między blokami. Nagle wszyscy w jednym bloku mieli niedopłaty nawet nie używając kaloryferów w drugim bloku odwrotnie. Sprawa była w sądzie ale po zsumowaniu rachunków z 38 mieszkań kwota była za mała żeby sąd się w ogóle tym zajął (nie pamiętam dokładnie ale kwota powinna chyba przekraczać 100 tyś a tu było mniej)

  8. Drodzy lokatorzy spółdzielni Skarbek odbiorcy ciepła z Łęczyńskiej Energetyki
    Pierwszym problemem jest przesył ciepła z Bogdanki do Łęcznej rury ciepłownicze mają kilkadziesiąt lat są wykonane w starej technologi tracą dużo ciepła i ze starości pękają,chyba pamiętacie żałosne usuwanie awarii w zeszłym roku!
    Drugim problemem są ciepłomierze które parują także latem.Dostawca ciepła wystawia rachunek,a Spółdzielnia musi podzielić tak aby nie dokładać.
    Reasumując Energetyka i Spółdzielnia to są firmy które mają przynosić zyski a nie straty i szary człowiek ma płacić a nie robić ”dym”.
    Pozdrawiam

    1. No chyba jesteś chory ,albo pracownik spółdzielni: my mamy płacić za stare rury i dawać zyski spółdzielni i Bogdance ?Dym trzeba zrobić prezesce ,to jak jeden ma dokładać,a drugi ma zwrot ,to niech podzieli po równo na każdego właściciela i właśnie oto chodzi ,że najlepiej niech rozliczają z metra,a podzielniki niech sobie wstawią w swoje ….

      1. sprawa dotyczy nie tylko starych rur na pomalowanie balkonów i wymianę blachy w wiatrołapach przed blokiem spółdzielnia bierze kredyt w setkach tysięcy złotych nie widzieliśmy na dzień dzisiejszy rozliczenia kosztów oczywiście do spłaty są lokatorów n.p.wodociągi podwyższają ścieki o 3 gr a rachunek w spółdzielni już o 6 gr x na 1 mieszkanie ile to na tych grosikach ma spółdzielnie zysku ??????????????????????????